x Aby uzyskać dostęp do menu musisz się zalogować. Jeżeli nie masz konta zarejestruj się

Jeszcze ciepłe

Festiwal Deserów

Festiwal Deserów

Festiwal Deserów

autorem akcji jest RainDrop

akcja zakończona
możesz przejść do podsumowania akcji

Desery w polskiej tradycji od dawna odgrywały ważną rolę. Zerknijmy , jak to wyglądało niegdyś: "Do zjedzenia stawiano (...) w małych karafinkach rozmaite konfitury mokre: wiśnie, porzyczki, agrest, śliwki czarne, śliwki zielone, orzechy włoskie, a przy taflach na farfurkach stawiano konfitury suche, jako to: gruszki w cukrze smażone, migdały cukrem białym oblewane i karulek takimże sposobem; lody cukrowe, to jest masy cukrowe z śmietany, malmów albo innych soków zimnem stężonych w figury rozmaite: melonów, harbuzów etc. kunsztem cukiernickim utworzone, i galarety z rosołu mięsnego i cukru składane, biszkokty, makaroniki, pierniczki i frukta świeże ogrodowe. Takie tedy cukry z talerzami dopiero wymienionymi, czyli farfurkami, zastępowały środek stołu na pięć ćwierci łokcia; na reszcie pozostałego placu stawiano potrawy i talerze do jedzenia. Takowych cukrów nie zażywali do każdych stołów, chociaż wielkich, ale tylko w dni osobliwszej jakiej gali. Przydawali także do cukrów wiersze rozmaite w różnej imaginacji pisane (... ) Służyły ony najwięcej do wypicia kielicha wina za zdrowie uroczystującej osoby lub aktu. Takich wierszów rzadko używano w Warszawie, najwięcej po trybunałach i domach wielkich panów, lubiących się popisować nie tylko z dobrym winem, ale też i z rozumem, chociaż nie u jednego było wino jego własne, lecz wiersze cudze, najczęściej jezuickie albo pijarskie. " Deser kończył każdą staropolską ucztę. Najczęściej spożywano lody i jabłeczniki. Później przyszła moda na "cukry we włoskim guście" na czele z bardzo popularną, w zamożnych domach czekoladą. W soplicowskim dworze na deser podawano arkasy- leguminę z bitego ciasta jajecznego ze śmietaną i konfiturami, oraz blemasy - rodzaj galaretki migdałowej, zaprawianej winem, goździkami i piżmem. A wszystko to podane na pięknych zastawach - i tu ciekawostka: były też zastawy cukrowe! Układano je na szklanych podstawach. Z dragantu (stężony cukier) przyrządzano ustawiane na stole aleje parkowe i znane ulice, postaci geniuszów i bogów niebieskich, bohaterów, nimf i całe rzesze fantastycznych figur. A dziś? Nie rozstawiamy już deserów na pięć ćwierci łokcia na stole, nie recytujemy wierszy. W naszych co raz bardziej zagonionych czasach deser najczęściej podajemy w dni świąteczne lub w soboty i niedziele. Jednak, niezależnie w jaki dzień go podamy, zawsze stanowi on wyczekiwany punkt kulminacyjny obiadu. Jest to jeden z odświętnych elementów dnia codziennego, a także moment odprężenia, kiedy, zajadając się ulubionym smakołykiem, mamy okazję odpocząć, pośmiać się i porozmawiać z najbliższymi.

Komentarze do akcji

Zaloguj się aby móc dodawać wpisy.