Zabawa z Drożdżami
Kto bywa na moim blogu wie, że szczególnie upodobałam sobie ciasto drożdżowe. Bo drożdże to takie kochane stworzonka (tu cytat z „Piecz z Fantazją”) „(…)dla których liczy się tylko jedzenie, rozmnażanie się i wypuszczanie gazów”. No.. i dzięki temu, dostarczając im jedynie trochę ciepła i pożywienia dostajemy przepiękne wyroby piekarskie. Ciasto drożdżowe ciężko jest „zepsuć”. To wdzięczne, żywe „błotko” choćby nie wiem jak okropnie zostało uformowane, w piekarniku przemienia się w piękny, puszysty, niesamowicie pachnący wypiek ze złocistą skórką. Żeby jednak nie było żadnych komplikacji, należy wiedzieć, jak się opiekować naszą kolonią małych piekarzy - od zamieszania rozczynu – aż do wyciągnięcia z piekarnika gotowego, pachnącego złota.
I tutaj propozycja: Pieczemy drożdżowe i zamieszczamy porady na jego temat. Ja opracowałam zbiór porad na podstawie książek „Ciastkarstwo – podręcznik technologii dla ZSZ” z 1978r, „Kuchnia Polska”, „Piecz z Fantazją” no i.. własnych doświadczeń ( choć przyznam że żaden ze mnie autorytet – z takim stażem? Jednak co się nauczyłam, to przekazuję;) Gorąco zapraszam wszystkich miłośników chałki, bułeczek czy rogali. Tych którzy już próbowali zabawy w piekarza jak i tych, którzy jeszcze mają obawy co do drożdży.
Niech cała kuchnia będzie w mące, ręce ubabrane po łokcie, buzia lepiąca od oblizywania polewy czekoladowej.. Bawmy się! Zapraszam!
Komentarze do akcji
Zaloguj się aby móc dodawać wpisy.

