Forum

Kradzież tekstów

Obserwuj wątek
Tomek Lach

Tomek Lach

34 wpisy
Tomek Lach
Tomek Lach
ponad 4 lata temu cytuj

Cześć wszystkim,

Trafiłem przypadkiem w Google na strony, na których użyte zostały moje i wiele innych (jak mniemam cudzych) przepisów/tekstów z blogów kulinarnych.

http://www.smacznie.pychotkowo.pl/
http://www.pychotkowo.pl/

Pewnie w domenie pychotkowo.pl jest jeszcze cała masa takich stron, na których ich właściciel robi biznes pozycjonując strony innych firm :/

mbrzegowy
mbrzegowy
ponad 4 lata temu cytuj

Teraz to chyba niestety masowe :/ Autorka whiteplate.blogspot.com też poruszyła ten problem. Co lepsze - plagiaty robią nie tylko inni blogerzy, ale i większe ''grupy'' (np. Moje gotowanie) lub indywidualne autorki, które ... wydają książki (np. Makarowska).
To naprawdę szczyt bezczelności. Moich wprawdzie nikt nie kopiuje (a przynajmniej o tym nie wiem), ale chyba bym zaczęła z tego sprawę robić - jakby nie było: prawa autorskie chyba?

http://whiteplate.blogspot.com/2012/07/jak-powstaje-przepis-jak-powstaje-tekst.html

Marta
Marta
ponad 4 lata temu cytuj

no i co można z tym zrobić?

Kulinarna Ja
Kulinarna Ja
ponad 4 lata temu cytuj

Pewnie nic nie można z tym zrobić. Poszczególne osoby/firmy można pozwać o naruszanie praw autorskich, ale czy nam się to opłaci? Przecież sprawa w sądzie tania nie jest...

KasiaB
KasiaB
ponad 4 lata temu cytuj

składając pozew możesz też zlożyć wniosek o zwrot kosztów dla ciebie.. możesz wystapić też o zwolnienie z kosztow... dla chcacego nic trudnego

Nie - Typowe Wypieki
Nie - Typowe Wypieki
ponad 4 lata temu cytuj

Może ktoś z Was czytał moje dwa wczorajsze posty? Blogerka o nicku Fisiel, przywłaszczyła sobie moje zdjęcie z logo oraz tekst. Po napisaniu do niej z prośbą o wykasowanie tego wpisu jak i publiczne powiadomienie innych w formie wpisu na moim blogu - tekst zniknął. Mniemam jednak, że na jej blogu jest więcej postów i zdjęć, które nie są jej autorstwa. Sami sprawdźcie.

http://nietypowewypieki.blogspot.de/2012/07/ostrzezenie-przed-nieuczciwoscia.html

http://nietypowewypieki.blogspot.de/2012/07/czy-ktos-poznaje-to-oraz-inne-zdjecia-i.html

siksowna
siksowna
ponad 4 lata temu cytuj
Nie - Typowe Wypieki: Może ktoś z Was czytał moje dwa wczorajsze posty? Blogerka o nicku Fisiel, przywłaszczyła sobie moje zdjęcie z logo oraz tekst. Po napisaniu do niej z prośbą o wykasowanie tego wpisu jak i publiczne powiadomienie innych w formie wpisu na moim blogu - tekst zniknął. Mniemam jednak, że na jej blogu jest więcej postów i zdjęć, które nie są jej autorstwa. Sami sprawdźcie.

http://nietypowewypieki.blogspot.de/2012/07/ostrzezenie-przed-nieuczciwoscia.html

http://nietypowewypieki.blogspot.de/2012/07/czy-ktos-poznaje-to-oraz-inne-zdjecia-i.html

Przejrzałam kilka wpisów - zdjęcie pączków wydawało mi się znajome, jak u Dorotuś. Przyjrzałam się, faktycznie - na środku delikatnie widać napis 'mojewypieki'. Żenada.

Ja ostatnio wyjaśniałam sprawę kradzieży mojego zdjęcia i zgłoszenia go z zupełnie innym przepisem do konkursu znanej marki kawy. Napisałam do organizatora i sprawa wygląda tak, że obie strony dostały do podpisania oświadczenie o autorstwie, które trzeba było odesłać jak najszybciej i przesłać skan w ciągu 3 dni. Jeśli ja bym nie podpisała to zgłoszenie zostaje wycofane. Jeśli tamta osoba by nie podpisała to przepis i zdjęcie zostają wycofane ze strony konkursu, a użytkownik usunięty. Jeśli obie byśmy podpisały to możemy się sądzić.
Na szczęście osoba, która zdjęcia ukradła nie przysłała oświadczenia, a przepis ze zdjęciem został usunięty ze strony.

Jak widać, myślę, że da się czasem to załatwić ;)

GotowaniewWielkimMiescie
GotowaniewWielkimMiescie
ponad 4 lata temu cytuj

Możecie sprawdzić czy ktoś Was kopiuje w sieci , są do tego narzędzia :)

to jedno z nich , wystarczy wkleić fragment tekstu i od razu odszuka Wam strony z tym tekstem .

http://www.plagiarismchecker.com/

Inną sprawą jest jak z tym walczyć . pozdrawiam : )

Gotowanie w Wielkim Mieście

Nie - Typowe Wypieki
Nie - Typowe Wypieki
ponad 4 lata temu cytuj
GotowaniewWielkimMiescie: Możecie sprawdzić czy ktoś Was kopiuje w sieci , są do tego narzędzia :)

to jedno z nich , wystarczy wkleić fragment tekstu i od razu odszuka Wam strony z tym tekstem .

http://www.plagiarismchecker.com/

Inną sprawą jest jak z tym walczyć . pozdrawiam : )

Gotowanie w Wielkim Mieście

Dziękuję, sposób jest mi znany, mąż ciągle z niego korzysta, gdyż studenci notorycznie kopiują prace...

Mientablog
Mientablog
ponad 4 lata temu cytuj
GotowaniewWielkimMiescie: Możecie sprawdzić czy ktoś Was kopiuje w sieci , są do tego narzędzia :)

to jedno z nich , wystarczy wkleić fragment tekstu i od razu odszuka Wam strony z tym tekstem .

http://www.plagiarismchecker.com/

Inną sprawą jest jak z tym walczyć . pozdrawiam : )

Gotowanie w Wielkim Mieście

Dzięki za program...znalazłam w kilku miejscach skopiowane moje przepisy yhhh ręce opadają ;/

Gabka
Gabka
ponad 4 lata temu cytuj

Ooo, ja tak samo...ktoś skopiował słowo w słowo mój przepis na ciasto z makiem i wysłał do "przyślij przepis" i na forum kotleta...Dobrze że chociaż ze swoim zdjęciem...
Oryginał:
http://lubiesmakolyki.blogspot.com/2011/09/ciasto-z-makiem-i-jabkami-wilgotny.html

Plagiaty:
http://kotlet.tv/forum/wasze-przepisy/wilgotny-makowiec-z-jablkami/msg3007/#msg3007

http://www.przyslijprzepis.pl/przepis/wilgotny-makowiec-z-jablkami-2

Gabka
Gabka
ponad 4 lata temu cytuj

I jeszcze tag do przepisu- "mama mnie nauczyła"...no bez jaj.

Gabka
Gabka
ponad 4 lata temu cytuj

Za to ze strony portalu Przyślij Przepis- natychmiastowa reakcja i kontakt. To jest coś pozytywnego:)

mysza
mysza
ponad 4 lata temu cytuj

A jak ocenicie taką sytuację: Jestem zaproszona do akcji Wspólne gotowanie. Proponuję danie i gotujemy. Kilka dni później mój przepis ukazuje się na kilku platformach kulinarnych. Autorem jest organizatorka akcji. Wprawdzie gotowała to samo danie wraz ze mną i zdjęcia umieściła własne ale tekst pozostał mój. Ja byłam pomysłodawczynią przepisu. Poczułam się dotknięta ale nie zareagowałam. Przestałam tylko blogerkę "lubić". Czy udostępniając swój przepis organizatorowi akcji dajemy mu prawo do dysponowania nim? Co o tym myślicie?

froszka
froszka
ponad 4 lata temu cytuj

TEKST napisany przez Ciebie, umieszczony na Twoim blogu jest TWÓJ. Bez Twojej zgody nikt nie ma prawa go sobie "pożyczyć".
Jeśli nie będziemy reagować, to nic w tej sprawie się nie zmieni. Myślę, że część osób, która kopiuje cudzą własność, nie do końca zdaje sobie sprawę z tego, że robi coś złego...

Przepis jako taki nie jest chroniony prawem autorskim, ale TEKST już tak, bez względu na to czego dotyczy...

froszka
froszka
ponad 4 lata temu cytuj

O to, że ktoś skorzysta z Twojego przepisu raczej nie można się kłócić, bo przepis jako taki nie jest chroniony prawem autorskim, bo druga osoba mogła wpaść przypadkiem na taki sam pomysł itd.
Ja jednak będę się upierać, że na bezpośrednie kopiowanie tekstu trzeba reagować. Właśnie choćby z szacunku do pracy, którą włożyliśmy w napisanie go.
I tu nie ma się o co kłócić: wysłać maila, zostawić komentarz z prośbą usunięcie wpisu. Kwestię "własności" tekstu w internecie można bardzo łatwo rozstrzygnąć.
Wydaje mi się, że granicę tego co wolno, a nie wolno, nie powinien wyznaczać skutek, czyli jeżeli ktoś zarobi na moim tekście to źle, ale jeśli skopiuje na swojego bloga i się podpisze jak pod swoim to już można... Nie wolno i już.

mojetworyprzetwory
mojetworyprzetwory
ponad 4 lata temu cytuj
domaskowa: Odkąd prowadzę bloga to zawsze, wszystkie przepisy wpisuję sama, nie potrafię, korzystając z czyjegoś przepisu skopiować go i wkleić w swój wpis, szanuję czyjąś pracę i szanuję swoją i wole poświęcić chwilę czasu, by napisać coś własnymi słowami.
Nawet będąc gospodynią w WC napisałam przepis specjalnie do akcji, a na swoim blogu napisałam swoimi słowami, bo wiedziałam, że wersja, którą podałam będzie na kilkunastu innych blogach.
Lubię oryginalność, ale też wiem, co to znaczy, jak się siedzi i pisze samemu, czasami zrobienie jednego wpisu (samego wpisu na blogu) zajmuje mi nawet do godziny, bo piszę sama, opisuję, obrabiam zdjęcia, itd.
I ja też wolałabym, żeby ktoś, kto korzysta z przepisu z mojego bloga napisał go swoimi słowami, ale nic nie poradzę, jeśli komuś się nie chce, to każdego indywidualna sprawa, jak prowadzi swojego bloga, ja przecież nie będę się z nikim kłócić o to, że skorzystał z mojego przepisu (choć nie ukrywam, że jest mi przykro w takiej sytuacji - sytuacji kopiowania moich słów) :)

Co innego w sytuacji, o jakiej napisała mysza, nie było by mile widziane, gdyby podany przeze mnie przepis znalazł się na jakimś portalu, pół biedy, jeśli nie ma tam żadnych profitów, gorzej, jak są punkty wymieniane na nagrody czy płatne publikacje, a jeszcze gorzej, jak ktoś nie napisze tego swoimi słowami, tylko zrobi kopiuj+wklej.

Domi, są przepisy i ja taki jeden od Ciebie skopiowałam, które są idealne, dobrze się je czyta, wiem co i jak zrobić, nie trzeba się zastanawiać, wszystko jest opisane idelanie, stąd ja jak cytuję za Autorką/Autorem robię to nie z lenistwa, ale właśnie z powodów uznania i szacunku, że ten Ktoś, stworzyłm pyszne danie z czytelnie skomponowanego przepisu - ja zawsze piszę jakie jet źródło, skąd pochodzi przepis, jeśłi nie jest on mój. I wydaje mi się, że to jest właśnie docenienie Twojej pracy, bo na upartego jakbym pozmieniała, to mi się to kojarzy z chęcia przywłaszczenia sobie przepisu, a tak z podkreśleniema na źródło tylko podkreślam, jaki ta Osoba inspirująca ma talent - kulinarny i piśmienny;)

Reasumując, nigdy bym nie pomyślała i nigdy sama nie poczułam się źle, jak Ktoś skopiowałam mój przepis i napisał, że jest ode mnie.

Pozdrawiam/Ewa

froszka
froszka
ponad 4 lata temu cytuj

Ewa, nie do końca się z Tobą zgodzę... Jeżeli tekst został tak dobrze napisany, a przepis jest taki, że nie trzeba w nim nic zmieniać, to po co kopiować go na swojego bloga? Nie lepiej, w uznaniu dla osoby inspirującej, umieścić zdjęcie swojej wersji i obok linka do strony, z której korzystaliśmy?

Ale może ja w tym temacie przeczulona jestem...

Jeśli chodzi o pieczenie, to mój blog mógłby stać się poprostu kopią Moich Wypieków :) Jeśli coś mi wychodzi, to przepis od Doroty, który zmieniam tylko wtedy jeśli nie mam czegoś pod ręką.

mojetworyprzetwory
mojetworyprzetwory
ponad 4 lata temu cytuj
froszka: Ewa, nie do końca się z Tobą zgodzę... Jeżeli tekst został tak dobrze napisany, a przepis jest taki, że nie trzeba w nim nic zmieniać, to po co kopiować go na swojego bloga? Nie lepiej, w uznaniu dla osoby inspirującej, umieścić zdjęcie swojej wersji i obok linka do strony, z której korzystaliśmy?

Ale może ja w tym temacie przeczulona jestem...

Jeśli chodzi o pieczenie, to mój blog mógłby stać się poprostu kopią Moich Wypieków :) Jeśli coś mi wychodzi, to przepis od Doroty, który zmieniam tylko wtedy jeśli nie mam czegoś pod ręką.

Ale tak jest, są moje zdjęcia, tego jak mi wyszło danie od w tym wypadku Domi,jest link bezpośrednio do przepisu, jest link do bloga Domi, że my, tu stali bywalce na Durszlaku wiemy o Kogo chodzi i pewnie byśmy sobie poradzili, żeby tylko podlinkować, ale są czytelnicy spoza naszych blogerowych kręgów, ktorzy potrzebują przepisu. Ja w nawiasie na kolorowo wpisuję swoje zmiany i na samym początku, na wstępie zaznaczam co zmienilam i Kto był inspiracją. A potwierdzanie przepisu - czytaj skopiowanie go, powoduje przynajmniej w moim uznaniu, że przepis jest wiarygodny, że wychodzi, że smakuje, że się sprawdza - tylko i aż o to chodzi, nie o moje lenistwo, bo 3/4 moich przepisów są moje, napisane z moich myśli, stworzone tylko przeze mnie w mojej głowie. Zaczynając przygodę z chclebem i pieczywem ogólnie wspierałam się przepisami dla mnie najlepszych piekących je Blogerek.
Pozdrawiam
Ewa

p.s. ogólnie swoje przemyślenia piszę do tematu "Kradzież tektów" gdzie zeszło na temat, gdzie blogerki pieką cz gotują jedna od drugiej, podają źródło,więc obie strony korzystają, ta od przepisu na więkzej oglądalności, ta od skopiowania go na wiarygodności przepisu od Tej, od której został skopiowany;)

I ja tu nie kradnę tekstów, z szacunku dla pracy i idealnego przepisu podaję go dalej, ale jak macie problem, to akurat ja nie muszę korzystać z Waszych przepisów;)

froszka
froszka
ponad 4 lata temu cytuj

Na pierwszy rzut oka wydawać by się mogło, że piszemy nie na temat... Można się pośmiać, że czepiam się niewiadomo czego.

Ale to jest na temat. Wśród komentarzy, które pojawiły się odnośnie tej afery z książką, przewijało się coś takiego: "Nie byłoby problemu gdyby autorka podała kto jest autorem przepisu i podała linka do strony, z której korzystała".

Nadal byłby problem. Żeby móc coś skopiować potrzebna jest ZGODA autora. Na jednym z okradzionych blogów (Amniam chyba) jest informacja "kopiowanie bez zgody zabronione".
Jeśli Ewa, Domi i inni blogerzy uważają, że jeśli poda się źródło tekstu to nie ma problemu, to super. Ale nie wolno zakładać, że wszyscy myślą tak samo (celowo wspomniałam o Moich Wypiekach, bo podczas dyskusji na temat tej książki, pojawił się wątek kopiowania tekstów na blogach i nie dla wszystkich jest to tak oczywiste jak opisujesz).

Zaloguj się, aby odpowiedzieć