Forum

Jaki aparat? Doradźcie.

Obserwuj wątek
kasiaaaa24

kasiaaaa24

133 wpisy
kasiaaaa24
kasiaaaa24
prawie 5 lat temu cytuj

Przez prawie 4 lata prowadzenia bloga przerobiłam 3 kompakty. Panasonic Lumix, Olympus SP 550 UZ i Fujifilm Finepix hs10.
Chyba najwyższa pora na lustrzankę. Co polecacie? Ma to być aparat zasadniczo do zdjęć żywności. Jakie body? Jakie obiektywy ?
Marzą mi się takie zdjęcia http://spoonforkbacon.com/ Czy do takich zdjęć obiektyw makro?

Zasadniczo zakładam, że albo będzie to Nikon albo Canon.
Nie wiem, czy ma to duże znaczenie, ale chciałaby, żeby sam aparat był masywny.

Pafka
Pafka
prawie 5 lat temu cytuj

Kasiaaa - ale zdjęcia do których podałaś link nie są lepsze od tych co robisz teraz :-(

ile masz kasy?
Na szybko...
kup:
Eos 400d (lub aktualny z tej linii - chyba 600D)
obiektyw:
EF 50/1.8 lub masywniejszy i dużo lepszy EF 50/1.4 (+ osłonkę przeciwsłoneczną)
lampę błyskową :
Speedlite 580EX + kabelek off shoe cord
statyw:
- w sumie dowolny - polecam Manfrotto z głowicą kulową 308RC (takie zestaw mam i jest solidny)
do tego warto kupić blendę (taki odbłyśnik)

jeśli masz więcej gotówki kup Eos 5d mark II (ja taki bym sobie kupił i to pewnie kwestia czasu kiedy 'dozbieram' ) - jest masywniejszy, ma pomiar punktowy i jest to pełna klatka...

dopiero jak będziesz miała to co wyżej to pomyśl o dokupieniu obiektywu macro EF 100/2.8L (lub używany bez "L")
Jeśli zależy Ci na zoom to polecam EF 24-70/2.8L (jest suuuper!)

jak to podsumujesz to... lepiej abyś siedziała...
Pewnie teraz wprowadzisz jakieś ograniczenia i priorytety :-)

marcin
marcin
prawie 5 lat temu cytuj

Zaraz tu będzie flame zwolenników Nikona i Canona :) Ja mam Canona, ale tak naprawdę, to oba systemy różnią się dużo mniej niż twierdzą ich zwolennicy. Zresztą inni producenci też nie odstają. Generalnie wszystkie aparaty wiodących firm są dobre, różnice są niewielkie i czasem trudno stwierdzić, czy są to różnice realne, czy po prostu różnice przyzwyczajeń. Marka też ma średnie znaczenie na tej półce cenowej. Może i Sony nie kojarzy się z aparatami, ale robi je dobrze. Inne systemy mogą być problematyczne, bo jest mniej sprzętu, trudniej go kupić, ceny trochę wyższe.

Pierwsza ważna zasada: inwestuj w obiektywy (stopniowo), nie w body. Obiektyw robi zasadniczą różnicę, "puszka" nie jest taka ważna.

Masywność "body" rośnie niestety z ceną i to bardzo szybko. Cięższy aparat lepiej równoważy ciężar obiektywu (zwłaszcza tele), profesjonaliści je wolą. Ale na Twoim miejscu zastanowiłbym się, czy naprawdę będziesz używać go tylko do zdjęć potraw, czy nie będziesz także brała na wakacje. Cały dzień dźwigania aparatu i obiektywu potrafi wykończyć. Ja sam zastanawiam się mocno nad zmianą Canona 40D na Sony Nex-5n (choć to nie jest w pełni lustrzanka).

Jeśli chcesz coś trochę cięższego, wybierz Canona (na Nikonach się nie znam) z serii "dwucyfrowej" (40D, 50D, 60D) itd. Polecałbym zakup używanego. To jest dość solidny sprzęt, rzadko się psuje, a różnica w cenie bywa znaczna. Nawet jeśli kupujesz nowy, niekoniecznie musisz kupować najnowszy model. Poprzedni różni się na ogół niewiele funkcjami (natomiast ceną zasadniczo). Canony z serii trzycyfrowej (im więcej cyfr, tym "niższa półka") są lżejsze (i tańsze), można kupować nowy.

Kup zestaw z "kitem" (obiektywem standardowym) i dodatkowo wspominany tu obiektyw 50mm/1.8. To najtańszy obiektyw Canona w ogóle, a będziesz mogła zrobić nim fajne zdjęcia kulinarne. Makro... pomyślisz za miesiąc, dwa, trzy lub za rok.

Oczywiście każdy ma swoje podejście, ja przedstawiam własne.

Pafka
Pafka
prawie 5 lat temu cytuj

w pełni popieram Marcina...
natomiast chciałem podać "konkret". Taki sam można wygenerować z "innej stajni" (nikon, sony, pentax etc)
Jednak Kasiu - skoro ja mam Canona i Marcin też to na pewno w tym zakresie możesz liczyć na pomoc :-) Na razie użytkownicy innych marek się nie ujawnili masowo...

Jedna tylko uwaga do posta Marcina - wg mnie te modele dwucyfrowe Canona (40D, 50D etc) to naciąganie... nie jest to profi, nie jest to nawet semi profi... raczej ma to poprawić nastrój właściciela (to moje subiektywne zdanie :-) ).

Jak już podsumujesz moją propozycję to niezależnie od zamożności zaczniesz szukać oszczędności i zastanawiać się czy aby na pewno to słuszna droga...
Kup eos 400d (lub nowszy z tej serii - wedle posiadanej kasy) do tego EF50/1.8 i się przekonaj sama - innej drogi nie ma. Jeśli Cię "chwyci" to jako następny zakup wybierzesz osprzęt docelowy.

Cucina
Cucina
prawie 5 lat temu cytuj

Ja nie mam na blogu tak ładnych zdjęć jak bym chciała (brak czasu, pośpiech itd), ale tym samym aparatem robię reportaże ślubne. Mam Nikona D5000 - gorąco polecam, bo zdjęcia robi bardzo ładne i jest łatwy w obsłudze, więc nawet osoby, które nie są przyzwyczajone do korzystania z lustrzanek poradzą sobie bez problemów. Menu jest bardzo przejrzyste.
Standardowy obiektyw 18x55mm powinien Ci na początek wystarczyć - z czasem możesz dokupić więcej obiektywów. Do tego polecam zakupy blendy z wymienianymi tłami i dodatkowej lampy, chociaż tak naprawdę do zdjęć na bloga lampa nie jest poprzednia... Ale na pewno przyda się do innych zabaw z fotografią, chociażby na wakacjach.

odkuchnii
odkuchnii
prawie 5 lat temu cytuj

Ja używam z kolei Canona 450D (mam go od 3 lat i jak do tej pory nigdy nie nie zawiódł (taka lustrzanka-czołg :)). Do tego niedawno kupiony (używany) Canon 28-135 mm f/3.5-5.6 IS USM oraz kilka innych szkieł. Jednak z mojego puntu widzenia Canon współpracuje świetnie z obiektywami Canon - mam nawet wrażenie, że Tammron'owe f/2.8 jest czasem ciemniejsze niż Canon'owe f/4.0. I przy Canonie zostanę i do fotek kulinarnych bardzo polecam.
Dlaczego mówię tak radykalnie zostanę? Ano dlatego, że zachorowałam kiedyś na spacer zoom Nikkora 18-200 (jak się łazi po górach, to zdecydowanie woli się dźwigać w plecaku jeden uniwersalny obiektyw niż stado stałek..., pojechałam więc do kolegi, pożyczyłam Nikona 5100 na weekend i się zawiodłam. Zdjęcia kulinarne, robione podobnymi obiektywami, przy takich samych warunkach zdecydowanie fajniej wychodziły z Canona. Może to jedynie 5100, a może to moje Canon'iarstwo, jednak widok JPEG'a z Canona był zdecydowanie bardziej naturalny i miał mniej przekłamane kolory (WB był ustawiony poprawnie w obu aparatach).

kasiaaaa24
kasiaaaa24
prawie 5 lat temu cytuj

Marcinie i Pawle...

Przeanalizowałam polecane aparaty i chyba skłaniałabym się, ku Canonowi 60D. Niestety nie znalazłam nowych 50D (a mimo wszystko nie chciałabym używanego). No ale jeśli body nie jest ważne? Czy do powiedzmy EOSa 550 i do 60 D są takie same obiektywy? Jaka jest zatem różnica w body? Który z tych 2 bardziej polecacie? Czy faktycznie będzie widoczna różnica w zdjęciach?
A kitem jakie zdjęcia będę mogła robić?

Pafka
Pafka
prawie 5 lat temu cytuj

Katarzyno...

eos 60D to ok 3600zł (opis 60d)
eos 600D to ok 2350zł (opis 600d

znajdź różnice...
Oczywiście są - pytanie czy ty je dostrzeżesz.
Jak dla mnie szkoda 1300zł aby mieć model stojący na wyższej półce... aparat (body) zmienisz wcześniej czy później... im mniej na nie dasz teraz tym mniej 'stracisz'

oba kluczowe parametry mają takie same (matryca, rozdzielczość, procesor, programy) - mają takie same mocowanie obiektywu (wszystkie canony od ok. 20lat mają takie samo - standard EF).

Moja rada nie kupuj w komplecie obiektywu - szkoda na to pieniędzy (chcesz odsprzedam ci swój co był w komplecie - była promocja i nie dało się kupić bez niego - leży w szafie od kilku lat ani razu nie użyty).

Marcin proponował obiektyw 50/1.8 - jeśli chcesz zaoszczędzić to dobra opcja... wyczułem jednak, że skoro patrzysz na droższą puszkę chcesz kupić przyszłościowo i dobrze - kup obiektyw EF 50/1.4
50/1.8EF - to koszt ok 350zł
EF 50/1.4 (to już profi szkło) - to koszt ok 1400,- (akurat zaoszczędzisz tyle przy aparacie :-)
kliknij w linki to są testy a na końcu każdego szereg zdjęć - porównaj czy widzisz różnice.

jak kupisz 50/1.4 (lub 50/1.8) to ustawisz sobie odpowiednio punkt odniesienia... jakbyś nadal chciała ten zoom z zestawu to wyślę Ci ten obiektyw zrobisz nim zdjęcia i... nie będziesz go chciała nawet za darmo :-)
Abyś nie psioczyła za nasze rady - ta 50tka to obiektyw stałoogniskowy - nie ma zbliżania i oddalania - trzeba samemu chodzić bliżej i dalej :-)

Nie kupuj obiektywów EF-S - to jest seria obiektywów do lustrzanek z mniejszą matrycą (nadają się do serii 600D oraz 60D i starszych) - przyszłość to jednak tzw. pełna klatka - niewątpliwie jeśli będziesz zmieniać w przyszłości aparat to pewnie właśnie na taki z pełną klatką.

Gdybyś miała sponsora - szczerze polecam ci EF 24-70/2.8L - to profi zoom... bardzo praktyczny zakres ogniskowych, wysoka jakość (wyższa niż w tych pięćdziesiątkach)... ma dwie wady - cena (ok 4700,-) oraz waga - ma dużą średnicę, trochę waży. ale z czystym sumieniem polecam - będziesz go mieć do końca świata.

I na koniec odpowiadając - nie zobaczysz wg mnie różnicy na typowych zdjęciach od body 400D do 60D... te nowsze mają niższe szumy przy wyższym ISO. Rozumiem jednak, że nie chcesz "używki" ja tez lubię zapach fabryki) - polecam 600D

Różnice zobaczysz w zależności od obiektywu 50/1.8 będzie ok, 50/1.4 lepszy a 24-70/2.8L zauważalnie lepszy i wygodniejszy (bo to zoom)

pytaj jak dalej coś nie jest jasne... doedukuj sponsora, że obiektyw jest najważniejszy :-)

kasiaaaa24
kasiaaaa24
prawie 5 lat temu cytuj

Po primo - jako swój własny sponsor - doedukowac (ba! zrozumieć, co do mnie piszesz) muszę się sama. Każdy sam sponsoruje sobie swoje zabawki :)

Mam pytanie o obiektyw EF 50/1.4. Do czego on mi będzie służył? Czy to taki uniwersalny obiektyw, że i do super makro i do zdjęć pejzaży na wakacjach ?
Widziałam zdjęcie tego obiektywu i wydaje mi się taki "mały". Znaczy się, spodziewałam się większej "tuby" ;)
Jakie inne obiektywy warto kupić, jeśli ten nie będzie do wszystkiego?
I jeszcze jedno pytanie. Co to jest obiektyw szerokokątny i jakie jest jego zastosowanie ?

Pafka
Pafka
prawie 5 lat temu cytuj

wiesz - nie ma czegoś dobrego, do wszystkiego i za rozsądne pieniądze :-(
ten EF24-70/2.8L taki właśnie jest - uniwersalny i wysokiej jakości (i drogi) - i to jest 'większa tuba' właśnie

Ten 50/1.4 będzie w miarę uniwersalne (z akcentem na w miarę). Trudno doradzić i wziąć odpowiedzialność za zakup skoro nie masz sama pewności... mniejszym ryzykiem będzie 50/1.8 (tańszym ryzykiem)

na pewno nie jest to obiektyw macro... nie oszukujmy się... ale do jedzonka będzie ok.
na wczasach porobisz zdjęcia widoczków i przyjaciół/rodziny ale się nabiegasz... a czasem się wkurzysz, bo nie da się cofnąć lub podejść a w nim nie ma zoom'a

obiektyw szerokokątny to taki co szeroko widzi - z bliska obejmuje szeroki kadr.

ta 50tka nie jest uniwersalna ale da najlepsza jakość...
do wczasów może jednak weź ten co dają w standardzie (albo kup używany)

Jeśli interesuje cię macro to polecam EF 100/2.8(L lub bez "L" - praktycznie taka sama jakość zdjęć)

Pafka
Pafka
prawie 5 lat temu cytuj

poprzedni wkleiłem linki do danych technicznych a nie testów:
EF 50.1.8
EF 50/1.4
EF 100/2.8L macro

idź na koniec testów do próbnych zdjęć (ale sam test możesz poczytać tylko to trochę mało strawne :-) )

kasiaaaa24
kasiaaaa24
prawie 5 lat temu cytuj

Może moje pytanie wyda się dziwne, ale jak można robić zdjęcie jedzenia, bez zoomu?
Dla mnie zoom to podstawa, żeby np. rozmazać tło na zdjęciu.

marcin
marcin
prawie 5 lat temu cytuj
kasiaaaa24: Po primo - jako swój własny sponsor - doedukowac (ba! zrozumieć, co do mnie piszesz) muszę się sama. Każdy sam sponsoruje sobie swoje zabawki :)

Mam pytanie o obiektyw EF 50/1.4. Do czego on mi będzie służył? Czy to taki uniwersalny obiektyw, że i do super makro i do zdjęć pejzaży na wakacjach ?
Widziałam zdjęcie tego obiektywu i wydaje mi się taki "mały". Znaczy się, spodziewałam się większej "tuby" ;)
Jakie inne obiektywy warto kupić, jeśli ten nie będzie do wszystkiego?
I jeszcze jedno pytanie. Co to jest obiektyw szerokokątny i jakie jest jego zastosowanie ?

50/1.4 to bardzo dobry obiektyw, ale podłączony do nie-pełnoklatowych Canonów absolutnie nie nadaje się do wakacyjnych fotek: będzie w 90% przypadków zbyt wąski. Jeśli już więc kupować coś mało elastycznego to 3-4x tanszy 50/1.8. Trochę ciemniejszy, plastikowy, ale naprawdę wart (niedużych) pieniędzy. Na wakacje jest najlepszy uniwersalny zoom, którego nie trzeba często zmieniać, szkoda na to tracić czas. Np. 18-125 Sigma. Bardzo ważny jest szeroki kąt, kiedy robisz zdjęcia pejzaży czy architektury. 50 (w praktyce 80 mm, bo wszystko mnożysz x 1.6) to o wiele za wąsko.

marcin
marcin
prawie 5 lat temu cytuj
kasiaaaa24: Może moje pytanie wyda się dziwne, ale jak można robić zdjęcie jedzenia, bez zoomu?
Dla mnie zoom to podstawa, żeby np. rozmazać tło na zdjęciu.

Chyba nie do końca rozumiesz pojęcie "zoom". Zoom to możliwość zmiany ogniskowej obiektywu. Np. obiektyw 50 mm nie jest "zoom", bo jest zawsze 50 mm. 18-55 to zoom, bo można zmieniać ogniskową od szerokokątnej 18 mm (widzisz szeroko i jakby w oddaleniu) do 55 (widzisz wąsko i w zbliżeniu).

Za rozmazanie tła na zdjęciu odpowiedzialna jest przysłona. Ale w praktyce, przy domowych warunkach oświetleniowych, częsciej jest problem przy foto kulinarnym, że za dużo tła jest rozmazanego, niż że jest go za mało.

Pafka
Pafka
prawie 5 lat temu cytuj

Nie zoom rozmazuje tła...
tylko efekt głębi ostrości - czyli mała liczba przesłony.
każdym z tych obiektywów 'rozmyjesz tło'

w kompakcie aby uzyskać mała głębie ostrości trzeba się postarać - m.in. użyć długiej ogniskowej...

no nie umiem tego lepiej opisać :-(

jeśli jesteś przekonana do lustrzanki kup na początek 600D plus 50/1.8 - pokierujemy jak rozmyć tło...
jak ci nie będzie pasowało to będziesz mieć zapas kasy aby dokupić 'coś jeszcze'

kasiaaaa24
kasiaaaa24
prawie 5 lat temu cytuj
Pafka: poprzedni wkleiłem linki do danych technicznych a nie testów:
EF 50.1.8
EF 50/1.4
EF 100/2.8L macro

idź na koniec testów do próbnych zdjęć (ale sam test możesz poczytać tylko to trochę mało strawne :-) )

A czy ten polecany przez Ciebie obiektyw EF24-70/2.8L, ma opcję makro?

kasiaaaa24
kasiaaaa24
prawie 5 lat temu cytuj
Pafka: poprzedni wkleiłem linki do danych technicznych a nie testów:
EF 50.1.8
EF 50/1.4
EF 100/2.8L macro

idź na koniec testów do próbnych zdjęć (ale sam test możesz poczytać tylko to trochę mało strawne :-) )

A czy ten polecany przez Ciebie obiektyw EF24-70/2.8L, ma opcję makro?

kasiaaaa24
kasiaaaa24
prawie 5 lat temu cytuj
marcin:
kasiaaaa24: Może moje pytanie wyda się dziwne, ale jak można robić zdjęcie jedzenia, bez zoomu?
Dla mnie zoom to podstawa, żeby np. rozmazać tło na zdjęciu.

Chyba nie do końca rozumiesz pojęcie "zoom". Zoom to możliwość zmiany ogniskowej obiektywu. Np. obiektyw 50 mm nie jest "zoom", bo jest zawsze 50 mm. 18-55 to zoom, bo można zmieniać ogniskową od szerokokątnej 18 mm (widzisz szeroko i jakby w oddaleniu) do 55 (widzisz wąsko i w zbliżeniu).

Za rozmazanie tła na zdjęciu odpowiedzialna jest przysłona. Ale w praktyce, przy domowych warunkach oświetleniowych, częsciej jest problem przy foto kulinarnym, że za dużo tła jest rozmazanego, niż że jest go za mało.

Ale bez zoomu, to ja muszę zbliżać się do obiektu, tak? Nie mogę stojąc w jednym miejscu robić zdjęć obiektu z daleka i z przybliżenia?

Pafka
Pafka
prawie 5 lat temu cytuj
marcin: Na wakacje jest najlepszy uniwersalny zoom, którego nie trzeba często zmieniać, szkoda na to tracić czas. Np. 18-125 Sigma. Bardzo ważny jest szeroki kąt, kiedy robisz zdjęcia pejzaży czy architektury. 50 (w praktyce 80 mm, bo wszystko mnożysz x 1.6) to o wiele za wąsko.

Kasia - słuchaj Marcina.. dobrze prawi.. ja polecam te obiektywy z którymi miałem styczność lub które mam... nie mam doświadczeń np. z Sigmą - ale to wcale jej nie wyklucza.
Ja się kieruję max jakością... obiektywy ma mod wieluuu lat a body już się zmieniło w międzyczasie z 'kliszowego' na inne 'kliszowe' a parę lat temu na cyfrowe... a osprzęt ten sam.

Pafka
Pafka
prawie 5 lat temu cytuj
kasiaaaa24:

Ale bez zoomu, to ja muszę zbliżać się do obiektu, tak? Nie mogę stojąc w jednym miejscu robić zdjęć obiektu z daleka i z przybliżenia?

tak. musisz się przybliżać i oddalać...
funkcja przybliżania to zmiana ogniskowej obiektywu - czyli "zoom"

Zaloguj się, aby odpowiedzieć