Forum

Obiektyw makro, zoom czy standard do fotografii w kuchni?

Obserwuj wątek
Pafka

Pafka

49 wpisów
Pafka
Pafka
prawie 5 lat temu cytuj

Parę dyskusji nt obiektywów już się przez forum przewinęło. Większość zabierających głos się zgodziła, że jest to najważniejszy element w zestawie foto...

Na placu boju (tj. dyskusji) pozostały trzy sztuki:
- kitowy obiektyw EF-S 18-55/3.5-5.6 (zmiennoogniskowy - zoom)
- standardowy EF 50/1.8 (stałoogniskowy - nie zoom)
- macro EF 100/2.8 (stałoogniskowy - nie zoom)

Dysputa była o Canonach - jednak każdy inny system ma swoje odpowiedniki podanych wyżej obiektywów (zarówno pod względem parametrów jak i ceny). Także obiektywy innych producentów niż wytwórca aparatu też da się pod te parametry dopasować.
Nie skupiam się tu na jakości obiektywów (wykonaniu, jasności, ilość powłok, specjalne szkło itp) a postaram się pokazać jak danym obiektywem można sfotografować jedzenie. Może to da odpowiedź na pytania w stylu: Czy do zdjęć nada się 50mm? Czy niezbędne jest macro? Czy uzyskam rozmycie tła?

Do testów dołączyłem też zoom EF 24-70/2.8 - bo taki mam i takim robię ;-) [i bardzo go lubię :-) ]

A więc na początek zdjęcie tego samego zestawu różnymi obiektywami.
Podaję wymiary aby każdy odniósł sobie do swoich dań i talerzy:
- aparat był w odległości ok. 60cm od ciastek,
- czarna podstawka ma średnicę 29cm,
- ciastko 6x5cm
W ten sposób łatwo stwierdzić, że skoro potrzebuję sfotografować brytfannę szeroką na 60cm to będzie trzeba się dwukrotnie oddalić względem tego co podałem

1.Przykłady przy ogniskowej 50mm (i jak widać przez poszczególne obiektywy)
Ustawiłem przesłonę na f/3.5 aby pokazać też możliwość rozmycia tła (niestety kit zoom ma minimum f/5.6)
Wszędzie starałem się ustawić ostrość na to samo miejsce (drugi rzad dziurek pierwszego ciastka)

Obiektyw EF 24-70/2.8
Parametry ogniskowa 50mm, f/3.5, t=1/25sek, ISO 100

Obiektyw EF 50/1.8
Parametry f/3.5, t=1/60sek, ISO 100

Obiektyw EF-S 18-55/3.5-5.6
Parametry ogniskowa 50mm, f/5.6, t=1/30, ISO 100

Obiektyw EF 100/2.8 macro
Parametry ogniskowa 100mm, f/3.5, t=1/30, ISO 100

Jak widać znacznie się wszystko zbliżyło... aby uzyskać podobny kadr jak przy poprzednich musiałem się odsunąć o ponad metr od ciastek!

(Parametry jak wyżej - ale z dwukrotnym wzrostem odległości dwa razy wzrósł czas naświetlania)

---
2. Jak dużego macro potrzeba?
Kolejna prezentacja to możliwości macro wszystkich obiektywów.
Zdjęcia zrobiłem w maksymalnym oferowanym przez dany obiektyw zbliżeniu.
Obiektyw 100/2.8 macro (f/3.5, t=1/40sek, ISO 100)

Obiektyw EF 50/1.8 (f/3.5, t=1/125sek, ISO 100)

Obiektyw EF-S 18-55/3.5-5.6 (f/5.6, t=1/60sek, ISO 100)

Obiektyw EF 24-70/2.8 (f/3,5, t=1/30sek, ISO 100)

---
Podsumowanie:
Podsumowanie nie będzie :-)
Każdy patrząc na zdjęcia może sam ocenić jaki zakres ogniskowych może być dla niego wystarczający do fotografii tego co piecze/gotuje.
Może ocenić czy efekt "3D" (czyli głębia ostrości) jest zadowalająca (a dodam, że jest możliwość wpłynięcia aby była większa - tj. większe rozmycie tła).

Można też ocenić "zdolności" makro obiektywów - czyli możliwość zbliżenia się do obiektu i sfotografowania z bliska wybranych detali.

Czy są jakieś pytania?

marcin
marcin
prawie 5 lat temu cytuj

Jak właściwie ocenić "maksymalne" zbliżenie? Dla stałoogniskowych rozumiem, że minimalna odległość ostrzenia, ale dla zoomów?

Pafka
Pafka
prawie 5 lat temu cytuj
marcin: Jak właściwie ocenić "maksymalne" zbliżenie? Dla stałoogniskowych rozumiem, że minimalna odległość ostrzenia, ale dla zoomów?

faktycznie niejasno napisałem...
Największa skala odwzorowania - tak to się nazywa w moich zoomach jest przy największej ogniskowej (może to nawet jest ogólna zasada wynikająca z fizyki - akurat tego nie wiem).
Czyli ustawiłem na maks ogniskową i zbliżyłem się na maks do obiektu :-)

marcin
marcin
prawie 5 lat temu cytuj

A to zawsze wychodzi największe powiększenie w ten sposób? Bo czasem można dużo bardziej zbliżyć się do obiektu jeśli jest ustawiona mniejsza ogniskowa (tak mi się wydaje przynajmniej).

Pafka
Pafka
prawie 5 lat temu cytuj
marcin: A to zawsze wychodzi największe powiększenie w ten sposób? Bo czasem można dużo bardziej zbliżyć się do obiektu jeśli jest ustawiona mniejsza ogniskowa (tak mi się wydaje przynajmniej).

Dla tych obiektywów co testowałem tak jest. Dla upewnienia się sprawdziłem dla 24-70 - potwierdzam (18-55 nie chce mi się już wyciągać z szafy).
Na logikę też tak się wydaje - bo jeśli producent podaje minimalną odległość ostrzenia to w dłuższej ogniskowej jest "większe powiększenie" niż przy szerokim kącie z tej samej odległości.
-
Inaczej może jest w kompaktach? Pamiętam, kolega miał jakiegoś nikona co ostrzył z 1cm... ale nie wiem czy przy długiej czy krótkiej ogniskowej.

kasiaaaa24
kasiaaaa24
prawie 5 lat temu cytuj

A ja mam pytanie nie dotyczące tych zdjęć, ale obiektywów. Co to znaczy, że obiektyw jest "jasny"? I czym się różni od "ciemnego" jeśli taki w ogóle istnieje.

marcin
marcin
prawie 5 lat temu cytuj

Jasny to znaczy, że ma niską cyferkę przy przesłonie. Np. 1.8 jest dość jasny, 1.4 jeszcze jaśniejszy, a 1.0 bardzo jasny.

Ciemny: na odwrót.

W praktyce: jasnym obiektywem zrobisz zdjęcia, gdy jest mało światła, a ciemnym już nie (chyba, że zwiększysz czułość ISO, użyjesz statywu -> czytaj Pafkę :))

Obiektywy zoom mają bardzo często zmienną jasność. To znaczy jak jest 18-55mm/3,5-5,6 to znaczy, że jak ustawisz go na 18mm będzie maksymalny otwór przesłony 3,5 a jak na 55 mm to będzie 5,6 (a pomiedzy 18mm mniej więcej proporcjonalnie będzie spadać jasność)

I teraz porównaj sobie: przy 50 mm będzie zapewne też przesłona 5,6. Tymczasem obiektyw 50mm/1,8 ma przesłonę 1.8. Różnica w jasności jest gigantyczna.

kasiaaaa24
kasiaaaa24
prawie 5 lat temu cytuj

Super wyjaśnienie. Zaczynam rozumieć :) Czyli kupując obiektyw stałoogniskowy, bez względu na to, czy będzie 50 czy 100 mm, to ważne, żeby była jak najmniejsza liczba po mm?

marcin
marcin
prawie 5 lat temu cytuj

Tak, ale:

- Jasność bardzo (naprawdę bardzo, porównaj ceny 50/1.8 i 50/1.2 Canona - 10-12x droższy jest ten drugi) wpływa na cenę, a niekoniecznie ją wykorzystasz. Mam 50mm/1.8 i bardzo rzadko używam 1.8, bo jest wtedy głębia ostrości na kilka milimetrów (małe kilka).

- Obiektywy o różnej jasności różnią się nie tylko jasnością (np. 50/1.2 jest nie tylko jaśniejszy od 50/1.8, ale też lepiej wykonany - to też przekłada się na cenę)

- Na jasność obiektywu zawsze trzeba zwracać uwagę, także, jeśli jest zmiennogniskowy (zoom). Nawet może wtedy bardziej.

- Obiektywy (zwłaszcza tańsze, zwłaszcza zoomy) mają tendencje nie być przesadnie ostre, gdy są otwarte maksymalnie. To może niuans, ale przy takim kicie wyraźnie dość to widać... choć w sumie, przy zdjęciach na bloga nie ma to większego znaczenia.

Nie - Typowe Wypieki
Nie - Typowe Wypieki
prawie 5 lat temu cytuj
kasiaaaa24: Super wyjaśnienie. Zaczynam rozumieć :) Czyli kupując obiektyw stałoogniskowy, bez względu na to, czy będzie 50 czy 100 mm, to ważne, żeby była jak najmniejsza liczba po mm?

Musisz sobie odpowiedzieć na pytanie do robienia jakich zdjęć będziesz używała obiektywu. Domyślam się, że nie tylko do fotografowania jedzenia.

kasiaaaa24
kasiaaaa24
prawie 5 lat temu cytuj
Nie - Typowe Wypieki:
kasiaaaa24: Super wyjaśnienie. Zaczynam rozumieć :) Czyli kupując obiektyw stałoogniskowy, bez względu na to, czy będzie 50 czy 100 mm, to ważne, żeby była jak najmniejsza liczba po mm?

Musisz sobie odpowiedzieć na pytanie do robienia jakich zdjęć będziesz używała obiektywu. Domyślam się, że nie tylko do fotografowania jedzenia.

Tak na prawdę mamy w domu już 3 aparaty (o czym pisałam w innym wątku)

* prawie 4 letniego Panasonica Lumixa
* 2,5 rocznego Olympusa
* i rocznego Fujifilma Finepix'a

Na kilkudniowe wypady czy wakacje wyjeżdżamy zwykle 2 - 3 razy w roku i na tym kończy się wykorzystywanie aparatu poza używaniem go do bloga :)

Tak na prawdę, teraz stawiam na lustrzankę z dobrym obiektywem do zdjęć na bloga. W sumie, zdecydowana już chyba na pewno jestem na makro 100 f/2.8

Jaki jeszcze? Może 50mm 1.8. Może 50mm 1.4. Z drugiej strony (za co pewnie Pafka i Marcin mnie uduszą, bo się uczepiłam jak rzep psiego ogona) chciałabym też coś z zoomem....
Myślę i przyswajam informacje :) Opornie mi to idzie, ale małymi kroczkami dojdę do jakiś decyzji. Oby.

Nie - Typowe Wypieki
Nie - Typowe Wypieki
prawie 5 lat temu cytuj
kasiaaaa24:
Nie - Typowe Wypieki:
kasiaaaa24: Super wyjaśnienie. Zaczynam rozumieć :) Czyli kupując obiektyw stałoogniskowy, bez względu na to, czy będzie 50 czy 100 mm, to ważne, żeby była jak najmniejsza liczba po mm?

Musisz sobie odpowiedzieć na pytanie do robienia jakich zdjęć będziesz używała obiektywu. Domyślam się, że nie tylko do fotografowania jedzenia.

Tak na prawdę mamy w domu już 3 aparaty (o czym pisałam w innym wątku)

* prawie 4 letniego Panasonica Lumixa
* 2,5 rocznego Olympusa
* i rocznego Fujifilma Finepix'a

Na kilkudniowe wypady czy wakacje wyjeżdżamy zwykle 2 - 3 razy w roku i na tym kończy się wykorzystywanie aparatu poza używaniem go do bloga :)

Tak na prawdę, teraz stawiam na lustrzankę z dobrym obiektywem do zdjęć na bloga. W sumie, zdecydowana już chyba na pewno jestem na makro 100 f/2.8

Jaki jeszcze? Może 50mm 1.8. Może 50mm 1.4. Z drugiej strony (za co pewnie Pafka i Marcin mnie uduszą, bo się uczepiłam jak rzep psiego ogona) chciałabym też coś z zoomem....
Myślę i przyswajam informacje :) Opornie mi to idzie, ale małymi kroczkami dojdę do jakiś decyzji. Oby.

Macro 50 i 100 zdaniem osób pracujących w branży zawodowo (fotografowanie jedzenia do magazynów, jeśli jesteś bliżej zainteresowana, to daj znać) jest najlepszym obiektywem do robienia zdjęć kulinarnych. Ja osobiście, mam nieco większe macro i jest z zoom'em.

kasiaaaa24
kasiaaaa24
prawie 5 lat temu cytuj
Nie - Typowe Wypieki:
kasiaaaa24:
Nie - Typowe Wypieki:
kasiaaaa24: Super wyjaśnienie. Zaczynam rozumieć :) Czyli kupując obiektyw stałoogniskowy, bez względu na to, czy będzie 50 czy 100 mm, to ważne, żeby była jak najmniejsza liczba po mm?

Musisz sobie odpowiedzieć na pytanie do robienia jakich zdjęć będziesz używała obiektywu. Domyślam się, że nie tylko do fotografowania jedzenia.

Tak na prawdę mamy w domu już 3 aparaty (o czym pisałam w innym wątku)

* prawie 4 letniego Panasonica Lumixa
* 2,5 rocznego Olympusa
* i rocznego Fujifilma Finepix'a

Na kilkudniowe wypady czy wakacje wyjeżdżamy zwykle 2 - 3 razy w roku i na tym kończy się wykorzystywanie aparatu poza używaniem go do bloga :)

Tak na prawdę, teraz stawiam na lustrzankę z dobrym obiektywem do zdjęć na bloga. W sumie, zdecydowana już chyba na pewno jestem na makro 100 f/2.8

Jaki jeszcze? Może 50mm 1.8. Może 50mm 1.4. Z drugiej strony (za co pewnie Pafka i Marcin mnie uduszą, bo się uczepiłam jak rzep psiego ogona) chciałabym też coś z zoomem....
Myślę i przyswajam informacje :) Opornie mi to idzie, ale małymi kroczkami dojdę do jakiś decyzji. Oby.

Macro 50 i 100 zdaniem osób pracujących w branży zawodowo (fotografowanie jedzenia do magazynów, jeśli jesteś bliżej zainteresowana, to daj znać) jest najlepszym obiektywem do robienia zdjęć kulinarnych. Ja osobiście, mam nieco większe macro i jest z zoom'em.

A jakie masz makro jeśli można wiedzieć?

kasiaaaa24
kasiaaaa24
prawie 5 lat temu cytuj

Ja dostaję co najmniej kilka maili miesięcznie z zapytaniem jakiego aparatu używam i 90% z tych osób nie wierzy, że to nie jest lustrzanka.
Ja osobiście nie jestem z obecnego aparatu zadowolona. Złapanie ostrości to jakaś masakra. A może ja po prostu nie umiem go ustawić...
Znajoma, która jest wielką fanką fotografii (i sama pracuje na lustrzance) oglądała mój aparat i mówi, ze ma fajne parametry i że to dobry sprzęt. Ale jednocześnie jest bardzo czuły (cokolwiek to znaczy).
A ja nieraz mam ochotę go wywalić przez okno.

Może jak by ktoś ze mną usiadł i krok po kroku wypisał w punktach jak, co i kiedy ustawiać, to wyciągnęłabym z niego więcej.

Dlatego chcę kupić nowy sprzęt do zdjęć żywności.

kasiaaaa24
kasiaaaa24
prawie 5 lat temu cytuj

Coś się nie mogę wyrazić w jednej wiadomości :)

A uświadomcie mnie proszę, co to są szumy i jak to się objawia na zdjęciach.

marcin
marcin
prawie 5 lat temu cytuj
kasiaaaa24:
Na kilkudniowe wypady czy wakacje wyjeżdżamy zwykle 2 - 3 razy w roku i na tym kończy się wykorzystywanie aparatu poza używaniem go do bloga :)

Tak na prawdę, teraz stawiam na lustrzankę z dobrym obiektywem do zdjęć na bloga. W sumie, zdecydowana już chyba na pewno jestem na makro 100 f/2.8

Moim zdaniem będziesz się z tym 100 mm męczyć. Pewnie kupisz aparat z matrycą APS-C, co oznacza, że tak naprawdę będziesz miała obiektyw 160 mm. Czyli bardzo mocno tele. Żeby zrobić zdjęcie tortu w całości będziesz musiała odejść kilka metrów od niego (a wtedy po co "macro")

No ale Twój wybór. Trochę jak przesiadając się z roweru na samochód brać od razu Porsche :) "bo najlepszy"

Jeśli koniecznie potrzebne jest to "macro" to zainteresuj się może EF-S 60mm macro. Lekko licząc 800 zł taniej.

Podobnie wybór 1.4 zamiast 1.8 jest trochę nierozsądny. Owszem, to jaśniejszy obiektyw, ale wielkiego sensu robienie fotek, na których ostre są 2-3 milimetry, nie ma. Profesjonalista by pewnie taki kupił, głównie ze względu na ogólną jakość, ładniejszy bokeh, ale jako pierwszy obiektyw wydaje się sporą przesadą.

Oczywiście wszystkie te porady są z pozycji ograniczonych zasobów finansowych, jeśli 3x droższy 1.4 zamiast 1.8 to tak naprawdę żadna różnica, to oczywiście brałbym 1.4.

marcin
marcin
prawie 5 lat temu cytuj
kasiaaaa24: Coś się nie mogę wyrazić w jednej wiadomości :)

A uświadomcie mnie proszę, co to są szumy i jak to się objawia na zdjęciach.

zrób teraz zdjęcie (przy takim świetle jakie jest w tej chwili) bez flasha przy aparacie ustawionym ma auto, wrzuć na komputer i powiększ sobie ciemniejsze fragmenty. zobaczysz :)

kasiaaaa24
kasiaaaa24
prawie 5 lat temu cytuj
marcin:
kasiaaaa24:
Na kilkudniowe wypady czy wakacje wyjeżdżamy zwykle 2 - 3 razy w roku i na tym kończy się wykorzystywanie aparatu poza używaniem go do bloga :)

Tak na prawdę, teraz stawiam na lustrzankę z dobrym obiektywem do zdjęć na bloga. W sumie, zdecydowana już chyba na pewno jestem na makro 100 f/2.8

Moim zdaniem będziesz się z tym 100 mm męczyć. Pewnie kupisz aparat z matrycą APS-C, co oznacza, że tak naprawdę będziesz miała obiektyw 160 mm. Czyli bardzo mocno tele. Żeby zrobić zdjęcie tortu w całości będziesz musiała odejść kilka metrów od niego (a wtedy po co "macro")

No ale Twój wybór. Trochę jak przesiadając się z roweru na samochód brać od razu Porsche :) "bo najlepszy"

Jeśli koniecznie potrzebne jest to "macro" to zainteresuj się może EF-S 60mm macro. Lekko licząc 800 zł taniej.

Podobnie wybór 1.4 zamiast 1.8 jest trochę nierozsądny. Owszem, to jaśniejszy obiektyw, ale wielkiego sensu robienie fotek, na których ostre są 2-3 milimetry, nie ma. Profesjonalista by pewnie taki kupił, głównie ze względu na ogólną jakość, ładniejszy bokeh, ale jako pierwszy obiektyw wydaje się sporą przesadą.

Oczywiście wszystkie te porady są z pozycji ograniczonych zasobów finansowych, jeśli 3x droższy 1.4 zamiast 1.8 to tak naprawdę żadna różnica, to oczywiście brałbym 1.4.

Jakoś wyszłam z założenia, że może lepiej od razu kupić lepsze obiektywy, żeby potem nie wydawać drugi raz pieniędzy?

A ten obiektyw 50mm 1/8 to też makro? Czy nie.

To w takim razie jakie makro mógłbyś polecić, jeśli nie 100 mm?
A różnica w cenie 60 mm i 100 mm na Ceneo w najtańszych sklepach to 250 zł.

marcin
marcin
prawie 5 lat temu cytuj

To jest złe założenie, bo nie wiesz, co będzie lepsze. Po to są wymienne obiektywy, żeby je wymieniać.

Dlaczego w ogóle się upierasz przy "makro"? Jak pamiętam zdjęcia z Twojego bloga, to niewiele było ekstremalnych zbliżeń.

2 osoby doradziły Ci już zestaw obiektywów, które kosztują tyle co nic (kit, czyli 18-55 i 50/1.8), a Ty szukasz dalej... moim zdaniem niepotrzebnie.

Lustrzanka to cała masa innych zmian, szybkie ostrzenie, inna ergonomia: zmiana jakości będzie kolosalna. Potem sobie zobaczysz, które makro dokupić. Przecież 100mm nie jest lepsze od 60mm z założenia.

kasiaaaa24
kasiaaaa24
prawie 5 lat temu cytuj
marcin: To jest złe założenie, bo nie wiesz, co będzie lepsze. Po to są wymienne obiektywy, żeby je wymieniać.

Dlaczego w ogóle się upierasz przy "makro"? Jak pamiętam zdjęcia z Twojego bloga, to niewiele było ekstremalnych zbliżeń.

2 osoby doradziły Ci już zestaw obiektywów, które kosztują tyle co nic (kit, czyli 18-55 i 50/1.8), a Ty szukasz dalej... moim zdaniem niepotrzebnie.

Lustrzanka to cała masa innych zmian, szybkie ostrzenie, inna ergonomia: zmiana jakości będzie kolosalna. Potem sobie zobaczysz, które makro dokupić.

Czyli jakie rozwiązanie, jako pierwszy obiektyw, byłoby najlepsze? 50/1.4?
Czemu się upieram przy makro? Bo może mylnie sądzę, że makro daje możliwość ostrzenia niewielkiego fragmentu zdjęcia a rozmazania całej reszty.

Zaloguj się, aby odpowiedzieć