Forum

Obróbka zdjęć

Obserwuj wątek
marcin

marcin

16 wpisów
marcin
marcin
prawie 5 lat temu cytuj

Tu możemy porozmawiać o tym, jak sprawić, żeby nasze zdjęcia były jeszcze ładniejsze dzięki komputerowej obróbce po ich zrobieniu.

Nie - Typowe Wypieki
Nie - Typowe Wypieki
prawie 5 lat temu cytuj

Photoshop.

Kasiek
Kasiek
prawie 5 lat temu cytuj

Picasa ;)

Pafka
Pafka
prawie 5 lat temu cytuj

Do konwersji RAW na JPG używam Bibble4.
Zmieniam rozmiar i wklejam watermark w XnView.

Obecnie testuje też Lightroom - aby obydwa kroki robic w jednym programie (jednak wolniej się w nim obrabia RAWy niż w Bibble4)

Franky
Franky
prawie 5 lat temu cytuj

Co do photoshopa fajną rzeczą jest skrót klawiszowy shift+ctrl+L jak się nie mylę :P

Nie - Typowe Wypieki
Nie - Typowe Wypieki
prawie 5 lat temu cytuj

Jestem typowym "myszkowcem" i zwykle nie pamiętam skrótów... Tak się nauczyłam ponad 20 lat temu i tak już zostało.

Pafka
Pafka
prawie 5 lat temu cytuj

ja skończyłem na wersji Photoshop 5.0 - obróbka RAWów była gehenną... plik po pliku osobno, po wcześniejszej konwersji do tiff :-(
I tak mi zostało - nie używam (zresztą szkoda kasy na niego - tu mnie trochę dziwi, że osoby których "nie stać" na statyw używają Photoshop CS)

@Franky - levelsy (bo chyba o nie ci chodzi - nie znam obecnej wersji PS) są dobre na początek - ale tak naprawdę to najlepiej zacząć od skorygowania balansu bieli a potem podziałać na 'tone curve' (takie krzywe :-) ) (przed autolevels, przed ruszaniem kontrastu, jasności, nasycenia itp) - po korekcie krzywej często niewiele już trzeba robić.

Nie - Typowe Wypieki
Nie - Typowe Wypieki
prawie 5 lat temu cytuj

Ja nie bardzo lubię "curves" i rzadko używam. Nigdy też nie używam niczego z "auto".

marcin
marcin
prawie 5 lat temu cytuj

Odkąd się przesiadłem na Lightroom nie używam i nie potrzebuję niczego innego. To nie tylko program do "wywoływania RAW", można w nim praktycznie od początku do końca obrobić zdjęcie, jeśli tylko nie jest potrzebny zaawansowany retusz lub filtry.

Zielenina
Zielenina
prawie 5 lat temu cytuj

do rawu niezły jest UfRaw, a do JPG korzystam z photoscape i jestem bardzo zadowolona, a do tego jest legalny i darmowy.

Pafka
Pafka
prawie 5 lat temu cytuj

Jak pisałem ja się zakochałem w Lightroom :-) i na jego rzecz zdradziłem poprzedni program.

Parę wpisów związanych z obróbka zdjęć już było - pora spróbować to usystematyzować.

W pierwszej kolejności wspomnę co rozumiem przez obróbkę - dla mnie jest to wszelkie działania na całym zdjęciu w większości mające swoje odpowiedniki w procesie wywoływania zdjęć w sposób tradycyjny.
Nie jest to edycja zdjęć... nie są to przeróbki... jest to dla mnie normalny element powstawania zdjęcia w procesie fotografii cyfrowej. Niezbędny jak kopiowanie zdjęcia z karty na dysk komputera :-)

Dla purystów, którzy nadal się opierają dodam, że wszystkie te operacji robi też aparat... niestety nie wykonuje ich w sposób przez nas kontrolowany :-(

Na początek kroki obróbki zdjęć (tzw. postprocessing):
1. korekcja ekspozycji
Było już o tych zagadnieniach wstępnie w poście o histogramie i krzywych. Bardzo często wbrew pozorom zachodzi potrzeba poprawy tego parametru...

2. korekcja (ustawienie właściwego) balansu bieli
O tym jak bardzo jest to niezbędne już pisałem w poście o balansie bieli - krok niezbędny.

3. korekcja kontrastu i nasycenia
W prawidłowo zrobionym zdjęciu często zbędna lub wymagana w minimalnym stopniu... krok związany z upiększaniem (ale tez bardzo łatwo tu przesadzić)

4. Wyostrzanie
Przetwarzanie obrazów cyfrowych wiąże się z utrata jakości/informacji obserwowanym m.in. jako brak ostrości...
tu nie należy mieć złudzeń - ostrość można poprawić ale nie przywróci się jej 'znikąd' gdy zdjęcie jest zwyczajnie nieostre :-(
W tym kroku tez można się zmierzyć z szumami (wynikającymi z wysokiego ISO) zmiękczając zdjęcie.

5. kadrowanie, poziomowanie
Ostatni wgląd w wygląd zdjęcia, poprawa kadru, wypoziomowanie 'krzywego' horyzontu itp...

6. przeskalowanie do docelowego rozmiaru i zapis w docelowym formacie
W zależności od przeznaczenia zdjęcia (strona www, odbitka, druk) ustalamy parametry wyjściowe i zapisujemy finalną kopię

Jak widać punktów nie ma dużo :-) Myślę, że wytrwam i opiszę co i jak.
Ta część będzie specyficzna dla programu którego używam. Po prostu mam taki a nie inny... nie mam (i nie znam) wszystkich. Nie planuję też tworzyć instrukcji programu graficznego gdy będzie coś niejasne liczę, że dopytacie.
Podane operacje są podstawowe i mają je chyba wszystkie dostępne programy graficzne - nie ma tu żadnych 'cudów" - damy radę :-)

zanim jednak zacznę...
Dzisiaj zdałem sobie sprawę, że rozpoczynając wpisy o obróbce zdjęć zapomniałem o ważnej, podstawowej sprawie - kalibracji monitora.
Jest to krok niezbędny aby 'złapać' jakiś wspólny punkt odniesienia. Przynajmniej w zakresie jasności.

Wyobraźcie sobie, że kiedyś wracając pociągiem ściemniłem maksymalnie swojego laptopa w celu oszczędności baterii... Potem w domu nie zwróciłem na to uwagi i zabrałem się za obróbkę zdjęć. Pierwszy sygnał przyszedł z portalu publikującego zdjęcia potraw - "za jasne/prześwietlone"... Co u licha pomyślałem... i wtedy się zorientowałem...
Jak rozjaśniłem ekran do normalnej jasności nie mogłem patrzeć na te zdjęcia :-(

Polecam Wam więc (jeśli tego jeszcze nie robiliście) skalibrowanie jasności monitora.
Czynność jest banalnie prosta do wykonania w dwóch krokach:
1. należy ustawić kontrast na maksimum
2. jasność ustawić tak aby uzyskać najlepszy efekt wyświetlania obrazka jak niżej:
- czarna podziałka - powinny być widoczne i rozróżnialne wszystkie prostokąciki... problem może być z ostatnim (99) - może się on praktycznie nie różnić od tła
- jasna podziałka - tak jak wyżej - wszystkie prostokąty powinny być rozróżnialne... problem może być z pierwszym (1) - może się ledwo co odróżniać od tła

Niestety nie każdy monitor da się poprawnie skalibrować - mimo to warto podjąć próbę i zbliżyć się do optimum. Zwróćcie też uwagę, że ustawienia "za dnia" mogą być inne niż dla pracy wieczorem.
Ci co mają ekrany LCD muszą też zwrócić uwagę na kąt patrzenia na ekran - od niego zależy poprawny odbiór jasności i kolorów.

I na koniec dygresja o kolorach. Wierność wyświetlania kolorów też się kalibruje. Niestety nie da się tego zrobić tak łatwo zarówno pod kątem nastaw monitora jak i ustalenia punktu odniesienia (wzorca). Służą do tego specjalne urządzenia, które automatyzują ten proces... my go 'amatorsko' możemy pominąć :-)

ps. w sieci można też znaleźć programiki wspomagające kalibracje - wystarczy zapytać googla.

Pafka
Pafka
prawie 5 lat temu cytuj


Krótkie ćwiczenie praktyczne na podstawie zdjęcia ochotniczki :-)

Zdjęcie jakie otrzymałem e-mailem:

Pierwszy krok to spojrzenie na histogram - widać, że zdjęcie ma dużo "jasnej zawartości" i jest prześwietlone.

kolejny krok to sprawdzenie jakie obszary na zdjęciu są tak prześwietlone, że straciły szczegóły (w Lightroom klawisz J) lub niedoświetlone

obszary na czerwono są "stracone" bo wypalone tak, że nie ma szczegółów. (przy ciemnych zdjęciach pojawiąją się obszary na niebiesko - co oznacza, że są tak czarne, że nie widać szczegółów). Tego czerwonego obszaru już nie da się odzyskać :-(

Danie zjedzone więc zdjęcia się nie powtórzy :-( można jedynie zapamiętać dwie rzeczy - aby spojrzeć po zrobieniu zdjęcia na histogram oraz aby robić zdjęcie w RAW, bo wtedy byłaby większa szansa na odratowanie. Niektóre aparaty poprzez miganie pewnych obszarów pokazują też prześwietlone/niedoświetlone obszary na zdjęciu.

Do roboty :-)

1.Zgodnie z poprzednim wpisem na początek trzeba skorygować ekspozycję, bo zdjęcie jest za jasne.

Zastosowałem narzędzie krzywych. Zwykłe rozjaśnienie suwakiem jasności powodowało znaczne przebarwienia w lewym dolnym rogu (zdjęcie nie ma tam danych jaki to ma być kolor - jest wypalone - stąd pojawia się coś niepożądanego)
Moja propozycja ustawień krzywych oraz wygląd histogramu po tej korekcji:

2.Kolejny krok to poprawienie balansu bieli. Czasem wykonuję go jako krok pierwszy (gdy nie trzeba tak mocno korygować ekspozycji).
Tutaj miałem problem - nie ja robiłem zdjęcie więc nie wiedziałem co ma odcień neutralny aby podać go jako wzorzec. Podobno biały był stół oraz talerz... ale te dwa elementy są przepalone i bez danych :-( Metodą prób i błędów znalazłem miejsce do kliknięcie w obszarze zaznaczonym czerwonym kółkiem (w Lightroom narzędzie wywołuje literka W):

Nie wiem czy to dobry wybór... wszystko zależy od zamiaru autora a ja nim nie jestem... ogólnie zdjęcie zyskało w moim odczuciu trochę ciepła :-)
Jeśli po kliknięciu w obszar o kolorze neutralnym zdjęcie wydaje się być za zimne (a dania fajnie się prezentują ciepłe :-) ) można suwaczkiem od temperatury dodać troszkę ciepłoty (na zdjęciu są wartości ustawione przez narzędzie WhiteBalance - nie ocieplałem zdjęcia).

Mała dykresja o matrycy pojawiającej się w Lightroom po wybraniu narzędzia "Pick a target neutral". Narzędzie to pozwala wybrać neutralny piksel - pokazuje pod matrycą wartość składowych R,G,B - wg wszelkich źródeł należny szukać miejsc gdzie te wartości mają tę samą wartość lub są o wartościach najbardziej zbliżonych.

I poniżej efekt po skorygowaniu balansu bieli:

Poza pojawieniem się 'głębi' kolorów zniknął zafarb z lewego rogu. Być może warto raz jeszcze skorygować ekspozycję - zostawię to na koniec.

3. Na koniec już tylko pozostają różne upiększacze do zastosowania w zależności od własnego wyczucia.
Czyli ruszamy suwakami i patrzymy czy się poprawiło czy pogorszyło :-) (uwaga - łatwo przesadzić)
a. kontrast - namiastka odczucia "ostrości barw" - dałem na +20
b. saturation - nasycenie kolorów, poprawia to co zgubił obiektyw, prześwietlenie i obróbka - dałem na +4 (uwaga - dozować b.ostrożnie!)
c. vibrance - to parametr poprawiający odwzorowanie kolorów, wg mnie łączy nasycenie i kontrast w pewien sposób. mniej czuły, można mocniej suwakiem zadziałać - dałem +25
d. wyostrzenie - maska wyostrzająca, ustawiam Amount na wartość ok +110

Ostatnie spojrzenie - wg mnie trochę za jasne wiec zmniejszam "Darks" do -66

i efekt tego kroku:

Pewnie można było to zrobić lepiej - pozytywne jest to, ze efekt końcowy jest lepszy od początkowego :-)
Chyba jednak makaron miał za dużo żółtek...
Zgłodniałem...

dorotus76
dorotus76
prawie 5 lat temu cytuj

Można makaronowi odjąć trochę żółtego koloru, makarony sklepowe nie są aż tak żółte.

marcin
marcin
prawie 5 lat temu cytuj

Vibrance +25 i jeszcze Saturation? :) Pojechałeś Pafka :)

Myślę, że przy zdjęciach kulinarnych raczej trzeba używać Saturation, w koncu nie chodzi nam o ochronę odcieni skóry przed przebarwieniem.

Pafka
Pafka
prawie 5 lat temu cytuj

@dorotus76: ha,ha,ha... :-) ja nie znam się na pieczeniu :-( żółty kolor świadczy, że jest smaczny, domowy :-) a na poważnie specjalnie podciągnąłem aby ściągnęło wzrok i komentarze. (a tak przy okazji - z młodości pamiętam właśnie żółty makaron domowy)

@marcin:
możliwe, że masz rację z tą skórą - skąd jednak program wie co jest skórą a co nie:-) Pisząc oparłem się na wiedzy z mojego poprzedniego programu i własnych doświadczeniach:
Saturation - równomiernie zwiększa nasycenie wszystkich barw bardzo szybko dając efekt żarówiastych kolorów (co widać na skórze najszybciej, ludzie są jakby w solarium zasnęli). Trzeba być bardzo ostrożnym.
Vibrance - jest bardziej "zaawansowane"... silniej wzmacnia mniej nasycone kolory. Tak było w bibbleLite (tam do skóry było extra tool) - zresztą cytat z manuala BibbleLite:
"Saturation adjustments make all the color in your images more or less intense. Vibrance, however, is a milder version of Saturation control that preferentially adjusts less saturated portions of your image. This is a great way to add extra warmth and color to skin tones without over-doing other portions of your image. In the example below, the original image is in the middle, a lower vibrace example to the left, and a high vibrance example is on the right."

Polecałem używanie Vibrance bo jest bezpieczniejszy, mniej wrażliwy na przesadzenie i zepsucie.
Ale doczytam się jeszcze w tym temacie w kontekście Lightroom aby nie wprowadzać w błąd

Pafka
Pafka
prawie 5 lat temu cytuj

Co któryś post obiecuję, że będzie krótko :-)
Dziś będzie naprawdę krótko.

Mały trik do Lightrooma - klonowanie ustawień z jednego zdjęcia na kolejne.
Z reguły jest tak, że podczas sesji robimy całą serię zdjęć. Większość ujęć jest podobnych. Pracując suwaczkami nad jednym zdjęciem bardzo łatwo zreplikować wypracowane ustawienia na kolejne i nie zaczynać od zera (balans bieli, światło, kontrast, nasycenie, ostrość).
Skopiowanie ustawień do "schowka" - skrót: Ctrl-Shift-C
Zaaplikowanie ustawień na nowym zdjęciu - skrót: Ctrl-Shift-V

Przy kopiowaniu pojawi się okienko "co ma być kopiowane" - myślę, że na początek możecie je 'olać' i nie skupiając się na szczegółach dać OK.

Całkiem krótko nie było ale jeśli tej sztuczki nie znacie to teraz obróbka dziesiątek zdjęć po sesji kulinarnej będzie trwała moment :-)
powodzenia!

Zaloguj się, aby odpowiedzieć