Forum

Stylizacja i kompozycja

Obserwuj wątek
Pafka

Pafka

13 wpisów
Pafka
Pafka
prawie 5 lat temu cytuj

Nieodłącznym elementem stylizacji jest kolor.
Nie tylko kompozycja, nie tylko gra kadrem i ostrością ale też zestawienie kolorów przesądzają o tym "czymś" w fotografii. Dołożony zielony listek, czy truskawka pozornie nie związane z daniem czynią daną fotografię pełniejszą i znacznie przyjemniejszą w odbiorze.

Dla wielu z Was ten wpis może się wydać oczywisty - Panie z problematyką doboru koloru stykają się na co dzień od wczesnej młodości podejmując decyzję jaki kolor do jakiego pasuje :-) Moja siedmioletnia córka nie ma z tym już problemów ganiąc mnie gdy podsuwam jej bluzkę niedopasowaną do leginsów...
Taka to już różnica pomiędzy Marsem i Wenus :-)

Wracając do tematu - bardzo przydatnym narzędziem stylistów, w tym także stylistów żywności jest wiedza na temat teorii barw a dokładniej zastosowanie w praktyce tzw. koła barw.
Koło barw to w uproszczeniu umieszczona po obwodzie koła "tęcza" w taki sposób, że jeden ze skrajnych kolorów tęczy (czerwony) łączy się płynnie z drugim skrajnym - czyli fioletem. W rezultacie powstaje koło (lub okrąg jak kto woli) jak na rysunku poniżej. Większości osób, które korzystały kiedykolwiek z programu graficznego rysunek ten wyda się znajomy (ten poniższy pochodzi z CorelPhotopaint).

Zagłębiając się odrobinę w teorię barw, zanim jeszcze przejdziemy do jej praktycznego zastosowania, zwróćcie uwagę na to jakie kolory znajdują się na tym kole (wstawiłem najpopularniejszy podział na 12 kolorów):
A - podstawowe - nie da się ich stworzyć z mieszania innych: czerwony, żółty i niebieski
B - pochodne (drugorzędne)- wynikające ze zmieszania dwóch podstawowych: pomarańczowy (czerowny+żółty), zielony (żółty+niebieski) i fioletowy (czerwony+niebieski)
C - trzeciorzędne - wynikające z połączenia kolorów podstawowych z pochodnymi (np. żółto-pomarańczowy).

I tak powstaje wspominane wyżej koło barw, które wykorzystują m.in. styliści (i za chwilę także Wam się przyda).

Aby wykorzystać to narzędzie w praktyce znów przyda się garstka teorii (naprawdę garstka). Właściwością koła barw jest to, że stosując je łatwo dobrać do danego koloru barwy harmonijne oraz dopełniające.
Kolory harmonijne to kolory sąsiadujące bezpośrednio z danym kolorem (na "sąsiednim trójkącie").
Kolory monochromatyczne - to odcienie jasności tej samej barwy (leżą w tym samym trójkącie na kole)
Kolory dopełniające (kontrastowe) to te leżące po przeciwnej stronie koła barw.

Kolory harmonijne tworzą nastrój spokoju. Często są one trudno rozróżnialne od kolorów monochromatycznych. Fotografia czarno-biała jest doskonałym przykładem fotografii monochromatycznej.

Natomiast kolory dopełniające dodają akcentu, kontrastu.
Dla przykładu kolorem dopełniającym do żółtego jest kolor fioletowy - to tzw. oś jasności
dopełnieniem koloru czerwonego jest kolor zielony - to tzw. oś jaskrawości
dopełnienie niebieskiego jest kolor pomarańczowy - to tzw. oś zimna
Stosowanie dopełnienia wprowadza pewnie zaburzenie dodające "życia", czasem ściąga wzrok a czasem idealnie wypełnia 'lukę' w kadrze.

W ten sposób, posługując się kołem barw i zaprezentowanym skrawkiem teorii na ich temat, łatwo wybrac kolory ścian do domu, dobrać szminkę i puder pod kolor oczu czy dołożyć mocny kontrastujący element na talerzu aby danie nie prezentowało się mdło.

Narzędzie to jest nieocenione dla tych co nie "czują" koloru lub dopiero zaczynają. Nie oznacza to, że trzeba teraz z tą tarczą wszędzie biegać - natomiast warto jest mieć świadomość takich zależności.

Zakładam, że damski punk widzenia jest wzbogacony większym postrzeganiem kolorów niż mój - liczę też, że koleżanki... zwłaszcza te "graficznie" wykształcone (a wiem, że są takie:-) ) dorzucą kilka "sztuczek" (i/lub poprawią jeśli coś zamąciłem). Ja niestety będąc rodzaju męskiego z kolorami mam problemy :-( I nie pomaga żadne koło barw bo go i tak nie stosuję :-) Na szczęście nie muszę się malować wychodząc z domu...hehehe...

Na koniec mała sztuczka w postrzeganiu barw przez ludzkie oko. Przeprowadźcie eksperyment - wpatrujcie się przez jakiś czas w jakiś kolor (musi być to spora, jednolita powierzchnia, tak aby inne kolory/obiekty Was nie rozpraszały). Jak już dość długo się napatrzycie - zamknijcie oczy. Powinniście zobaczyć bardę dopełniającą do tej obserwowanej!
Niezłe... :-)

Gdyby ktoś chciał praktycznie poćwiczyć - znalazłem takie narzędzie online do doboru kolorów - http://kuler.adobe.com (na początek ładują się popularne zestawy kolorów, aby utworzyć własny należy wybrać Create z lewego menu).

Kolejne tematy do poruszenia to kompozycja, układ kadru, rozmieszczenie elementów, tzw. "mocny punkt", rytm, dynamizm itd... nie wiem czy chcecie.
A może absolwentki kierunków graficznych wrzucą nam trochę teorii połączonej z praktyką. Zapewne macie ilustracje do powyższych pojęć.

Pafka
Pafka
prawie 5 lat temu cytuj

Nawet najlepsze technicznie zdjęcie na "zagra" i nie wywoła efektu 'wow'!

Nieraz oglądam na blogach (i nie tylko) zdjęcia podkręcone na maxa, wyostrzone ponad granice rozsądku, które są 'tylko zwykłymi fotkami'. Wiem dobrze o czym piszę, bo choć przy swoich zdjęciach staram się zachować postprodukcyjny umiar to mało które jest więcej niż przeciętnie poprawne :-(

Cała ta technika o której pisałem wcześniej nie sprawdza się - nie ma przepisu na 'piękno' i 'artyzm'...

To co napiszę w kolejnych odcinkach odnośnie kompozycji to jedynie wskazówki... prawidła o których istnieniu trzeba po prostu wiedzieć ale niekoniecznie się do nich stosować.

Zasada 1 - kadr centralny nie zawsze jest ciekawy...
Podświadomie tak zaczynamy - umieszczamy obiekt w środku kadru (chyba dlatego, że w środku jest główny punkt ostrości aparatu) i robimy zdjęcie.
Wychodzi poprawne odzwierciedlenie obiektu - takie jak je widzimy. Takie ksero rzeczywistości. Poprawne i wierne ale... niewiele dodające 'od autora'.
Właśnie przełamanie centralnego patrzenia przez wizjer to pierwszy krok w stronę kreatywności.
Nowsze kompakty są tutaj sporym ułatwieniem - potrafią ustawiać ostrość na dowolny obszar kadru a często wręcz same wykrywają twarze w kadrze (co akurat w fotografii kulinarnej się zbytnio nie przyda). Lustrzankowcy muszą się trochę natrudzić - albo wybrać inny punkt ostrości niż centralny albo przekadrować po ustawieniu ostrości (naciskając spust migawki do połowy następuje blokada ustawionej ostrości, przesunąć kadr przed finalnym zrobieniem zdjęcia).
Jak z tej zasady skorzystać?
Ulokować główny obiekt w kadrze w dowolnym innym miejscu niż centrum :-) Oczywiście nie każde jest równie dobre ale o tym będzie za chwilę...
Korzystać z tej zasady świadomie - jest wiele genialnych zdjęć z obiektem w centrum :-) np. opartych na symetrii obiektu.
Jak to jest, że w dwóch poprzednich linijkach sam sobie zaprzeczyłem... cóż to też zasada - reguły są po to aby je łamać :-) bo jak wspomniałem nie ma przepisu na zdjęcie idealne.

Często poprawność kadrowania (lub jej brak) widać dopiero na ekranie monitora - wtedy właśnie przycinając zdjęcie można ze zwykłej fotki zrobić fajne zdjęcie. Popróbuje koniecznie!

Zasada 2 - wynika z zasady pierwszej... osie symetrii - pionowa i pozioma.
Warto się zastanowić czy trzeba nasze zdjęcie dzielić na pół, czy lawa i prawa (górna i dolna) połowa jest równie ważna? Czy złamanie tej symetrii nie wzbogaci przekazu? nie zastanowi widza, nie wzbudzi emocji?
A może warto spróbować kilku wariantów danego ujęcia?

Zasada 3 - Złoty podział...
O złotym podziale można sporo poczytać w sieci :-) w skrócie i uproszczeniu to idealna proporcja, zwana harmoniczną.
Wiedzą o tym architekci, malarze i inni... i z tego korzystają.
Proporcje są ciut inne ale w uproszczeniu jest to podział kadru na 6 pól liniami w okolicy 1/3 szerokości i wysokości jak na rysunku poniżej.

Teoria mówi o tym, ze lepiej umieszczać główne obiekty na tychże liniach, na nich opierać podział kadru na plan przedni, środkowy i tylni.
W przecięciach tych linii tworzą się tzw. mocne punkty - miejsca, które podświadomie odszukujemy wzrokiem i warto aby w jednym z takich miejsc znalazł się ostry obiekt główny zdjęcia.

I na tych trzech zasadach można by zakończyć wstęp do kompozycji :-)
Tak samo mocno trzeba o nich przy robieniu zdjęcia pamiętać jak i za bardzo się do nich nie przywiązywać... po prostu są i tyle...

Najlepiej spocząć na wyczuciu kadru. tu moja praktyka mi podpowiada, że większość Pań ma to w genach... nie wie co to przesłona, ostrość, kadr ale zdjęcia wychodzą im przyjemne w odbiorze choć nie zawsze technicznie idealne... Dlatego lubię współpracować z moja połówką - ja nastawiam co trzeba, ona realizuje wizję kulinarno-artystyczną :-)
Jak tylko najdzie Asiek wena i coś upiecze - zrobię kilka zdjęć ilustrujących powyższe aby pokazać, że zarówno trzymanie się zasad jak i ich łamanie może mieć swoje zastosowanie.

aga-aa
aga-aa
prawie 5 lat temu cytuj

Pafka jesteś wielki!

Pafka
Pafka
prawie 5 lat temu cytuj

aga-aa - dziękuję...

Po teorii czas na praktykę - czyli ilustracje...

Na początek schematycznie - układ z centralnym kadrem:

samo zdjęcie może i fajne ale tak jak pisałem poprzednio - nudne...

Poniżej próba zastosowania się do 'złotych rad' - główny obiekt wylądował w tzw. mocnym punkcie:

dodatkowo potencjalnie pozytywnie na kompozycję wpływa trójkąt. Tak już jakoś z nami jest, że tego typu sztuczki na nas działają :-) Taki trójkącik mogą tworzyć np. dodatki na talerzu (trzy szczypty pietruszki, marchewki, papryczki itp) - dobrze jeśli są kontrastowe względem obiektu głównego ale wyraźnie stanowią uzupełnienie. W trójkąt można też ułożyć obiekty główne.

Kolejny przykład kadr pionowy z kieliszkiem.

Lewa strona centralna, prawa ze 'złamaną' symetrią wg mnie prezentuje się lepiej dla oka.

Pogrzebałem po dysku i wyszukałem parę zdjęć nadających się (przy pewnej dozie tolerancji) do zilustrowania jak za pomocą kadrowania poprawić odbiór zdjęcia. Z racji, że w tej materii dobry nie jestem liczę na wyrozumiałość.

Proste przekadrowanie w programie graficznym z umieszczeniem obiektu w mocnym punkcie

wersja poprawiona (to jest to samo zdjęcie):

odczucia oczywiście każdy może mieć subiektywne - na mnie wersja nr 2 działa bardziej :-)

Przykład z sesji z ciastem.
Ujęcie - szeroki kadr. Widać wszystko - i krawędź przednią stołu i skośny horyzont a obiekt gdzieś się w tym wszystkim gubi:

Proste przekadrowanie w programie pozbawiło zdjęcie przedniego planu, zminimalizowało wpływ tła i horyzontu i wyeksponowała ciasto jako obiekt główny w mocnym punkcie.

Asia wpadła na pomysł aby urozmaicić kadr i dołożyła talerzyki. Zawsze kładzie gdzie popadnie :-) bo dopiero przez wizjer aparatu widać "czy jest OK".
Jak wam się widzi wersja urozmaicona?

nam nie bardzo... To ujęcie to wypadek przy pracy :-) Jest za to poprawione - obiekt główny jest główny, uzupełnienie jest tłem i niemal wszystko gra (poza prześwietleniem widelcy):

Wracając do tematu kompozycji. Inne dwie cechy są często bardzo pomocne w procesie twórczym - rytm i dynamizm.
Rytm tworzą elementy powtarzające się - np. stojące w rządku butelki, babeczki. Raczej w sposób uporządkowany. Takie zdjęcie uspakaja, wycisza (o ile inne elementy współgrają - kolor, treść itp)
Dynamizm to pewne zaburzenie porządku, spokoju... czasem jest to ruch a czasem odpowiednio skomponowany kadr. Jednym ze sposób jest 'zagranie przekątną' (lub skosem).
Wystarczy przekrzywić kadr podczas robienia zdjęcia i zamiast 'krzywej fotki' wychodzi dynamiczne zdjęcie. Wystarczy obsadzić skos lub przekątną na zdjęciu (kolorem, obiektem, elementami uzupełniającymi) i to też gra...
Fajnie prosto się to pisze. W rzeczywistości to tak jak z pisaniem wiersza - wystarczy dobrać słowa i rymy i już... jeden robi to lepiej, inny gorzej... nie każdy jest poetą, nie każdy jest artystą... ale można trenować i próbować i do tego zachęcam! (aby było jasne - ja przypisuję się do tej grupy, która w dziedzinie foto artystą nie jest i pewnie już nie będzie).

Przykłady z tym samym ciastem co wyżej:
symetryczny, powtarzalny układ:

wystarczy, że się go przechyli i zmienia się charakter zdjęcia na bardziej dynamiczny:

i na koniec przykład jak źle ustawioną ostrością można zepsuć fajne zdjęcie. Wydawało się, że ostrość ustawiona na drugi rządek będzie ciekawsza - tymczasem pierwszy kawałek "kłuje w oczy" :-(

Może ktoś się pochwali swoimi pomysłami na 'lepszy kadr'?

tarzynka
tarzynka
prawie 5 lat temu cytuj

Dzięki Pafka. Zawsze z przyjemnością Ciebie czytam i zawsze się czegoś nowego dowiaduję. Po lekturze tego wątku przyszło mi na myśl jedynie, że o wiele więcej niż myślałam muszę się nauczyć. ;)

asiast
asiast
około 4 lata temu cytuj

Jestem zachwycona każdym kolejnym czytanym wątkiem. Pafka wielkie dzięki

BaBka
BaBka
około 4 lata temu cytuj

Pafka na prezydenta!!! Dzięki stary!

gzik_i_pyry
gzik_i_pyry
około 4 lata temu cytuj

Świetny tekst. Pozdrawiam i dziękuję :)

gosijka
gosijka
około 4 lata temu cytuj

Fantastyczny tekst! Świetnie opisany, a i zdjęcia świetnie pokazują o co chodzi :) Super!
@Babka - wybiorę Pafkę na prezydenta jak obieca znaleźć pracę bezrobotnym i zmniejszy wiek emerytalny :) tylko tyle oczekuję haha

Pafka
Pafka
około 4 lata temu cytuj
gosijka:
@Babka - wybiorę Pafkę na prezydenta jak obieca znaleźć pracę bezrobotnym i zmniejszy wiek emerytalny :) tylko tyle oczekuję haha

ja już daję pracę bezrobotnym (nie wszystkim) i obniżam wiek emerytalny (na razie tylko mój) :-D
ale na prezydenta nie chcę... nic z tego :-)

gosijka
gosijka
około 4 lata temu cytuj
Pafka:

obniżam wiek emerytalny (na razie tylko mój) :-D

ok to jeszcze mój :D
Nie musi być od razu prezydent, może być premier :) mój głos już masz :)

marcin
marcin
około 4 lata temu cytuj

Faktycznie doskonałe, chyba powinieneś o książce powoli myśleć :)

Pafka
Pafka
około 4 lata temu cytuj
marcin: Faktycznie doskonałe, chyba powinieneś o książce powoli myśleć :)

No weź...dopiero teraz przeczytałeś?
jestem zawiedziony :-(

Zaloguj się, aby odpowiedzieć