simon-dach-strasse

i oczywiście herbaty, przyprawy. Przekąski, napoje, słodycze. Sery. Ryby. Dużo tego. Nie widziałam jednak nic polskiego;) Można tam oczywiście też coś zjeść, np. przy stoisku z ostrygami. Kupiłam Zobacz więcej
rejonach lokuje się również kuchnia tajska, którą miałam już okazję poznać w pewnym stopniu. Nic nie zaszkodzi poznać ją w większym;) W którymś z numerów magazynu Kuchnia natknęłam się kiedyś na Zobacz więcej
o kolejnym kulinarnym zakątku Berlina – Simon-Dach-Strasse. Po trzecie, ciekawy felieton Ludwika Lewina o maśle. Powinnam tu zakończyć bo najbardziej lubię 3 i 7. Dobrnę jednak do punktu czwartego, Zobacz więcej
lakierki na trampki, wtapiają się w wielokulturowe miasto – miasto, które kocha młodych i energicznych, które kocha wolnego ducha. Ten wolny duch w piersi przystojnych włochów (a może tęsknota za Zobacz więcej