westfalka

ZOBACZ TAKŻE:

Każdy z nas ma danie, które jednoznacznie kojarzy mu się z dzieciństwem. Ja też tak mam...mimo tego że jestem jeszcze naprawdę młoda, a może bardziej wyglądam na bardzo młodą. Z dzieciństwem kojarzy Zobacz więcej
niedźwiedziego, rzuciłem na olej z winogronowych pesteczek. Obrumieniły się kawałki szybciutko, tym bardziej, że skoro zimny czas nastał gotuję jeno na westfalce w której żywy ogień huczy. Wtedy Zobacz więcej
No i poratowała nas trochę Matka Natura. Sypnęła śnieżkiem, nie za wiele, ale choć ciupinę kołderką ten okrył oziminę i rzepak. Da Bóg lepiej roślinki przezimują. Moje Szczęście zaś zmacerowało w Zobacz więcej
niedługo, bo montować będą jak błyskawice, kiedy termin emisji przekażą. No i i tak, Moje Szczęście w ramach odpoczynku polędwiczkę wieprzową wzięła w obroty. Nie każdy będzie miał sposobność by tak Zobacz więcej
kalorii wyhasać. Było zaś co, bo stół uginał się od dań. Był barszcz, który na rosole co cały dzień na westfalce pyrkał, potem zakwasem zalany, do niego uszka nadziane wędzonką zmieloną, doprawioną Zobacz więcej
Dostałem ci ja kilo i pół kurzych łapek, były już obrane, bo sam bym tego nie dokonał. Wrzuciłem po opłukaniu do dużego gara i zacząłem na wolnym ogniu mojej westfalki powoli je pyrkać. Dodałem dwa Zobacz więcej
nacienki drucik nadwestfalką , moja babcia natomiast suszyła grzybyw uchylonym piekarniku. Gdychcemy suszyćgrzyby, a brakuje intensywnego słońca, suszymy grzyby w elektrycznej suszarce, którą kupiłam Zobacz więcej
Kuchenne Zabawy
Kuchenne Zabawy Obserwuj blogaObserwujesz bloga
Kuchenne Zabawy
Pączki

Pączki 60

0
westfalką. Zapachem drewna, dużą kuchnią i moją mamą. Jednym słowem z dzieciństwem. Mama robiła najlepsze pączki w całej okolicy. Teraz ja buduje swoja markę ;) Przepis który mam jest bardzo stary, Zobacz więcej
Od dawna gliniany, marokański "stożek", stał i mrugał do mnie z parapetu. Nie wiem co sprawiło, że nagle ożył. Kupiłam goz myślą o letnich wypadach za miasto, do wiejskiego domku, gdzie mogłabym, Zobacz więcej
jak robi się go od wieków na Bałkanach (mieszkałam tam przez 10 lat). Paprykę piecze się na płytach starych piecyków na drzewo (u nas to chyba nazywało się westfalka) do całkowitego spalenia się Zobacz więcej
wiele się w niej zmieniło, ale klimat wciąż jest ten sam. Jej serce stanowi piec z pięknych kafli o barwie butelkowej zieleni. Kilka lat temu zastąpił starą, niezbyt urodziwą westfalkę. Zielony piec Zobacz więcej

ZOBACZ TAKŻE: