Born to Cook

Moja miłość do gotowania zaczęła się w chwili rozpoczęcia studiów, gdy w wynajętym mieszkaniu nie czekał już na mnie gorący i pachnący obiadek, a i zakupy trzeba było zrobić sobie samemu, aby uciec od studenckiego przeznaczenia – kanapki z ketchupem. Z miesiąca na miesiąc coraz bardziej podobało mi się to, że nie muszę zaglądać co 5 sekund do przepisu, a co więcej – odkryłam, że jego modyfikowanie daje mi o wiele więcej radości, niż jego dokładne odwzorowywanie. I tak do perfekcji jeszcze długa droga, jednak najważniejsze dla mnie jest to, że sterczenie w kuchni nad garami sprawia mi ogromną przyjemność, a błogie szczęście na twarzy mojego męża po zjedzeniu tego, co dla niego przygotuję – jest bezcenne! W mojej kuchni eksperymentuję z niecodziennymi połączeniami codziennych smaków. Staram się gotować zdrowo i w miarę niskokalorycznie, ponieważ z wykształcenia jestem lekarzem medycyny. Nie zapominam jednak przy tym o dobrym smaku i przyjemności, jaka ma płynąć z celebrowania posiłku.