Chimek

Fan kuchni naturalnej (w przeciwieństwie do ceremonialnej), oraz powiedzonka kapitana Barbossy - to wszystko są wskazówki. Z tego też powodu cukiernictwem param się tylko, gdy lud żąda. Na co dzień najbardziej gustuję w węgierskich płomieniach. Nie ma chyba kuchni, która by mnie nie interesowała (no, może poza nowoczesnymi zabawami w rodzaju molekularnej). Ze składników nie jadam tylko owoców morza (no dobra, krewetki są ok - reszta tylko na przemiał ;)). Poza tym - zawodowo gadacz w video, dziennikarzyna komputerowy i człowiek niekoniecznie wysokiej kultury (mam tylko 1,80m) Władają mną cztery koty.

Na durszlaku od:

marca 2012

Miejscowość:

Warszawa