zwyczaj-nie-zwyczajna

Zwyczaj-nie-zwyczajna, a może…zwyczajnie niezwyczajna. Z wykształcenia prawnik, z zawodu zresztą też. Z fabrycznym słowotokiem oraz z burzą pomysłów przemieszczających się po jej głowie w tempie światła. Figurą nie przypomina Chodakowskiej, a o zdrowym żywieniu wie zdecydowanie mniej niż Kasia Bosacka. Mimo to stara się żyć w miarę zdrowo, co by w przyszłości móc być staruszką z werwą. Nie korzysta z pomocy mental/astro coachów, choć czasem zagląda do literatury motywacyjnej. Zdarza się jej mieć nieperfekcyjną fryzurę, gdyż nie ma w zwyczaju biegać co kilka dni do fryzjera. Nie zasypuje swoich znajomych milionem zdjęć na FB, nie wyciąga też aparatu w restauracji. Jest skrajnie a-techniczna, a obsługa FB to raczej szczyt jej możliwości w zakresie mediów społecznościowych. Z założenia nie używa żelazka, gdyż głęboko wierzy, że ubrania same się na niej wyprasują. Ma wielką kolekcję gadżetów kulinarnych. Jej ulubionym przyjacielem domu jest zmywarka, która w cudowny sposób pomaga jej uporządkować Meksyk, który robi w kuchni podczas gotowania. Nie je jogurtów i lodów o smaku truskawkowym, z powodu urazu z dzieciństwa. Jej kulinarnym guru jest Jamie Oliver. Od kilku już lat pozostaje w bardzo udanym związku z Panem Ka, który w całości akceptuje jej miliardy dziwactw i jeszcze nie wysłał jej z nimi w kosmos, a to już duży życiowy sukces. Nie lubi komunikacji miejskiej i kożucha na mleku. Na każdy spacer obowiązkowo zabiera ze sobą wielkie, czerwone słuchawki, które znacznie powiększają jej głowę. Nie nabyła umiejętności wolnego chodzenia, w związku z czym rzadko kto potrafi dotrzymać jej kroku. Żyje tak jak chodzi, czyli szybko. Cierpi na wieczny niedobór czasu i dlatego założyła sobie bloga. Bo kto jej zabroni ? Chcesz wiedzieć o niej więcej, zapraszam do śledzenia bloga!

Na durszlaku od:

kwietnia 2013