kamilka7001

W moim rodzinnym domu obiad był zawsze, i nie ważne co by się działo, obiad był o godz. 12 :) Dopóki mieszkałam z rodzicami i dziadkami nie garnęłam się do kuchni, bo i po co? Zawsze wszystko było przygotowane, podgrzane i podane, a nawet posprzątane. Gdy wyprowadzałam się z domu to byłam mistrzem w robieniu frytek (mrożonych), kawy (lury) i ogromnego bałaganu w kuchni :) Będąc "na swoim" bardzo szybko znudziły mnie fast food'y, restauracje, bary, pizzerie. Od tego momentu zaczęła się moja przygoda z gotowaniem :)

Na durszlaku od:

marca 2012

Miejscowość:

Chełmno/Warszawa

Ciasta

Ten zeszyt jest pusty