kuchnia_wiejsko-miejska

Mua Mam 28 lat i mieszkam na wiosze, która jest w lesie, który jest otoczony małymi miasteczkami. Po równi pochyłej dążę do totalnej unifikacji z naturą, spędzam kupę czasu wśród żab, ślimaków i pająków troszcząc się o warzywa, bo jeśli mam być tym co jem, to chcę wiedzieć skąd jestem, być dorodna i mieć ładną skórkę. Piszę i pokazuję też troszkę o tu ---> (Stajnia Equila). Uchylam tym sposobem rąbka tajemnicy o życiu z moją fauną i florą. Moje środowisko naturalne to bardzo dużo futerka na zielonym tle. Kuchnia. Kuchnia Orle'ańska jest bezmięsna. Mięso mi nie leży. Wszystkie przepisy zatem będą na bazie: warzyw, MASŁA, jaj zerówek, grzybów, SERÓW, oliwy, MĄKI, octów, owoców, ziół i ORZECHÓW. Moja kuchnia jest fuzją (modne słowo) kuchni wiejskiej z miejską. Wiejskość objawia się w niej bezpretensjonalnością i 100% zawartością pomidora w pomidorze. Miejskość dodaje jej kurażu z prawem do bezwstydnych eksperymentów. Gotuję codziennie, acz bywa, że coś spieprzę albo, że zjem i padnę na twarz, więc przepisy będą się pojawiać w nieporządku. Można komentować do nieprzytomności. Z uszanowaniem, Julia.