pistachio-lo

Lubię wydeptywać własne ścieżki w nowych miejscach, dźwięk łamanej czekolady, Bałtyk i jego puste plaże, zapach lawendy, gdy wieje mistral, Paryż o każdej porze dnia i roku, kawę o wschodzie słońca, zakupy na francuskim targu z koszykiem w ręku, atmosferę kurortów po sezonie, stare filmy, ucieranie przypraw w moździerzu,leniwe popołudnie z książką, letnią burzę, peonie w wazonie, zapach ciasta unoszący się w domu, jazdę na nartach w marcu, kwitnące jabłonie, start samolotem, mglisty poranek w mieście. Nie lubię żmij i podrobów. Oto ja.